Pasztet z dzika

Na Boże Narodzenie lub Wielkanoc warto pokusić się i przygotować pasztet z dzika lub pasztet z dziczyzny. To ciekawa alternatywa dla najpopularniejszego pasztetu z kurczaka. Zaskoczy Was charakterystycznym smakiem mięsa z dzika, które po ugotowaniu pachnie delikatnie, słodkawo. Mój pasztet z mięsa dzika jest wilgotny i nadaje się do rozsmarowania na kanapce, chociaż można też pokroić go w plastry i zaserwować jako świąteczną przystawkę lub przekąskę.

Zobacz też: Najlepsze przepisy na Boże Narodzenie

 i Wielkanoc

Sukces w przygotowaniu pasztetu z dzika to dobre mięso. Oprócz tego perfekcyjna kombinacja dodatków i nadanie mu odpowiedniej wilgotności, żeby nie był suchy. Do dziczyzny będzie idealnie pasować mieszanka owoców jałowca, ziela angielskiego, pieprzu i ziół. Wykorzystajcie pachnący cząber, szałwię, rozmaryn, majeranek i liście laurowe.

Czym zastąpić mięso dzika

Jeśli nie przepadacie za dziczyzną lub macie do niej utrudniony dostęp, mięso z dzika można zastąpić zwykłym mięsem wieprzowym. Przygotujecie w ten sposób pyszny pasztet z wieprzowiny. Zobaczcie jak zrobić pasztet z dzika krok po kroku.

5 od 1 osoby
Pasztet z dzika
Pasztet z dzika
Przygotowanie
10 min
Czas gotowania
2 godz.
Całkowity czas
4 godz. 10 min
 

Pasztet z dzika pieczony z dodatkiem warzyw i boczku z wątróbką oraz namoczonej w wywarze bułki tartej i jajek. Idealny do pokrojenia w plastry oraz rozsmarowania na kanapce, najlepszy pasztet z mięsem z dzika.

Danie: Przekąska
Kuchnia: Polska
Przepis na: pasztet z dzika, pasztet z mięsa dzika
Liczba kalorii: 92 kcal
Liczba porcji: 2 keksówki ok. 12 x 30 cm
☟ W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.
Składniki
  • 750 g mięsa z dzika (polędwica, szynka, łopatka)
  • 250 g boczku (surowy lub gotowany)
  • 200 g wątróbki (z dzika, wieprzowa lub drobiowa)
  • 2 marchewki (pokrojona w większe kawałki)
  • 1 cebula (pokrojona w ósemki)
  • 2 ząbki czosnku (przekrojony na pół)
  • 1 pietruszka (pokrojona w większe kawałki)
  • 1 mały por
  • ½ selera (obrany, pokrojony w większe kawałki)
  • 100 g suszonych grzybów (namoczone na kilka godzin w zimnej wodzie)
  • 2 łyżki smalcu
  • 1 sucha bułka (np. kajzerka; namoczona w wywarze z gotowania mięsa; można zastąpić bułką tartą)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki soli
  • 1 łyżka pieprzu czarnego (ziarnisty)
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 ziarna owoców jałowca
  • 4 liście laurowe
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka cząbru
  • 1 łyżeczka lubczyku
  • 1 łyżeczka rozmarynu
  • 1 łyżeczka szałwii
  • 100 g suszonej żurawiny lub suszonych śliwek (opcjonalnie; śliwki pokrojone na mniejsze kawałki)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Oto kalkulator.



Lubisz przepisy Doroty?

Kup TERAZ książkę w moim sklepie 20% TANIEJ.

Superfood po polsku - okładka

Chcesz dowiedzieć się więcej? „Superfood po polsku” to książka, w której pokazuję przepisy na pyszne dania z bogatymi w witaminy, minerały i korzystne dla zdrowia tłuszcze polskimi superskładnikami, które kupisz na bazarze i w osiedlowym sklepie :).

Możesz obejrzeć jak wygląda w środku, a do kupienia jest WYŁĄCZNIE w moim sklepie internetowym - nie znajdziesz jej w księgarniach stacjonarnych!


Pasztet z dzika - przepis i film wideo

Pasztet z dzika - Jak zrobić
  1. Warzywa, razem z plastrami boczku, układamy w garnku o objętości 4,5 l i podsmażamy na smalcu aż lekko się zrumienią i delikatnie zmiękną.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 1
  2. Dodajemy mięso (oprócz wątróbki), grzyby razem z wodą, w której się moczyły, sól, pieprz, pozostałe zioła oraz przyprawy i zalewamy wrzątkiem, do pełna. Zagotowujemy.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 2
  3. Zmniejszamy ogień tak, żeby wywar delikatnie bulgotał i gotujemy, pod przykryciem, przez 1 godzinę. Na ostatnie 10 minut gotowania do wywaru dodajemy wątróbkę.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 3
  4. Ostudzone mięso i warzywa odcedzone z wywaru mielimy w maszynce do mielenia mięsa na średnich oczkach.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 4
  5. Sprawdzamy czy mięso jest dobrze doprawione, w razie potrzeby doprawiamy, następnie mieszamy z namoczoną w wywarze bułką i jajkami, śliwkami lub żurawiną i migdałami oraz połową wywaru.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 5
  6. Dodajemy, stopniowo, pozostały wywar, mieszając dokładnie całość, aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 5
  7. Niewykorzystany wywar można zamrozić w kostkach i użyć do przygotowania zupy lub sosu.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 6
  8. Przekładamy pasztet do keksówek i wstawiamy do pieczenia na 1 godzinę do piekarnika nagrzanego do 200 °C. (góra + dół) lub 180 °C (termoobieg). Upieczony pasztet studzimy w foremce, na kratce, następnie odstawiamy do schłodzenia w lodówce na 2-3 godziny.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 7
  9. Gotowy, schłodzony pasztet serwujemy pokrojony w plastry.
    Pasztet z dzika
Wartości odżywcze
Pasztet z dzika
Wielkość porcji (60 g)
Liczba kalorii 92 kcal Kalorie z tłuszczów 36 kcal
% dziennego zapotrzebowania*
Tłuszcze ogółem 4g 6%
Tłuszcze nasycone 1g 5%
Cholesterol 40mg 13%
Sód 427mg 18%
Potas 196mg 6%
Węglowodany ogółem 6g 2%
Cukry 2g
Białko 6g 12%
Witamina A 38.8%
Witamina C 3.6%
Wapń 1.2%
Żelazo 9%
* Zalecany % dziennego spożycia dla diety 2000 kcal. Pamiętaj, że rzeczywiste zapotrzebowanie na kalorie oblicza się indywidualnie dla danej osoby i zależy ono od wielu czynników, np. wieku, płci, codziennej aktywności fizycznej, stanu zdrowia, przebytych chorób czy przyjmowanych leków.

Masz Instagram?

Dodaj mnie do obserwowanych @dorotakaminska i zrób zdjęcie potrawy, tagując #dorotakaminska.

Lubisz Youtube?

Zasubskrybuj mój kanał!

Pasztet z mięsa dzika według mojej receptury wyjdzie wilgotny, delikatny. Jednocześnie nadal nadaje się do pokrojenia w plastry. Można zaserwować go na półmisku i udekorować orzechami. Tradycyjnie polecam dodatkowo konfiturę z czerwonej cebuli. Razem z nią każdy tworzy wspaniałą kompozycję smaków!

Pasztet z dzika
Pasztet z dzika

Ciekawe który smak pasztetu polubicie najbardziej? Wypróbujecie pasztet z dzika, czy może jednak zostaniecie przy klasyce? Dajcie mi znać w komentarzach i czekam na opinie jak Wam smakował. Oraz który najlepszy!

Film kulinarny z przepisem na pasztet z dzika powstał we współpracy z marką Bosch.
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

16 komentarzy
  1. robiąc pasztet z dzika wątróbkę miksuję blenderem podlewając wywar i cześciowo boczek lub łopatkę wieprzowa oczywiście po ugorowaniu nieraz dodaję udka drobiowe i masło wyśmienity smak pasztetu.

  2. Właśnie robię pasztet z dzika wg przepisu, który jest starszy od mego pradziadka i tak właściwie nie wiadomo, kto jest autorem – czy procedura jest po Dybowskich czy po Bereśniewiczach z Puszczy Nalibockiej czy po prostu jest to coś wtedy chadzające w myśliwskim obiegu. Od Pani przepisu wiele się nie różni, zastanawiający jest dla mnie zwłaszcza fakt praktycznie tego samego zestawu ziół, w tym odziedziczonym jest obok jałowca jeszcze suszona jarzębina albo kielich jarzębiaku. Tak samo jest to pasztet właściwie mięsno-warzywny, tak samo da się nim smarować chleb….tłuszczu z brzuszka jest tyle, że Escoffier czy docteur de Pomian jak Go zwą Fhancuzi załamałby rąk ze zgrozy….8^). Na brzuszku konieczna jest skóra – zapewnia spoistość jako koloid. Obok dzika – z okrawków jak na gulasz – tyle, co u Pani jest jeszcze pół kilo wołowiny, Mięso z dzika jest duszone z cebulą, nie gotowane, wątróbka – u mnie niestety nie z dzika tylko z kurcząt – smażona, nie gotowana. Śliwki bądź żurawinę dodawał już mój Tata, ja zacząłem dodawać nieco żubrówki albo miodu – dwójniaczka Kurpiowskiego. W wersji light część mięsa z dzika moja żona zastąpiła kiedyś karczkiem wieprzowym zabajcowanym z przyprawą Prymat do dziczyzny i takąż przyprawą do dań z fasoli (!) i też było super! Oryginał jest pieczony w brytfance wyłożonej słoniną ale ja wylepiam też ciastem drożdżowym – jest to też niezły pomysł na kulebiak. Do tego pasztetu daje się żurawina jak do mięsa, taka hamerykańska albo mus z malin. Do popicia dereniówka z nalewek wawelskich, starka litewska Stumbrasa, dla moich Pań loupiac, monbazillac czy jurancon bądź wyrazisty polski miód – Kurpiowski, Stolnik na śliwce, Podczaszy na wisience albo Jabłkowy czy maliniak od Jarosa…… „wszak w Europie wszyscy wiedzą – tak od Bosforu do La Manche’a, że w Polszcze dzieci tylko jedzą – dorosły – ZAKANSZA!”

    Wszystkiego najlepszego na Święta i w dziele twórczości kulinarnej….wprawdzie nie jesteśmy jak Prowansalczycy, co la bouche utożsamiają z kulturą, ale dzięki takim osobom jak Pani Polacy uchodzą za naród wyrafinowanych smakoszy….zwłaszcza w dziedzinie, o której Zachód – jak dziczyzna – zdecydowanie oddał pole……

  3. Pasztet wyszedl wyborny, wszystkim bardzo smakowal. Regularnie bede go robic, nawet moja 4 letnia corka (niejadek) wcinala go ze smakiem. Dziekuje za przepis.

  4. Dzień dobry! Mam pytanie, robiłam juz pasztet z Pani przepisu z dzika, a teraz chciałabym zrobić z mięsa z bazanta i zająca. Mogę użyć tego samego przepisu, tylko zmienić mięso? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    PS. A pasztet rewelka 🙂

    1. Mogą być te same proporcje składników, mięso z dzika zastąpione zającem i bażantem, tylko wątróbka wtedy wyłącznie drobiowa, bo zając, z tego co się orientuję, ma łagodny smak (jadłam raz, jako dziecko i pamiętam jak przez mgłę). Przepis na mój pasztet z królika też może się sprawdzić, ale do dziczyzny białe wino zastąpiłabym czerwonym :).

  5. wczoraj zrobiłem wg przepisu pasztet z królika …………….. po prostu bajka, pyszny i doskonały! za kilka dni zrobię pasztet z dzika 🙂

  6. Pierwszy mój wyrób i udany.Ale to zasługa przepisu i dokładnie opisanych krok po kroku czynności,aczkolwiek musiałem trochę improwizować bo chciałem wykorzystać mięso które zostało przy kościach i żeberka.

  7. Dzisiaj właśnie robię pasztet z dzika według pani przepisu i zobaczymy a zaznaczam że nigdy w życiu nic takiego nie robiłem ale zobaczymy ,dam znać o wynikach.

  8. Moja Matka mieli mięso trzykrotnie. Uważa, że dopiero wtedy pasztet jest taki jak trzeba. Proponuję i to sprawdzić. Według mnie pycha.
    Od jakiegoś czasu mam to szczęście, że jem to co sam upoluję. Znam też człowieka odpowiedzialnego za żywienie hodowlane. Proszę mi wierzyć – to co kupujecie w sklepach według nigdy nie powinno trafić na półki. Uprawiajcie swoje, hodujcie swoje, polujcie jeśli macie taką możliwość ale nie kupujcie mięsa w sklepie – zwłaszcza wielkopowierzchniowym „markecie”. Jedną z nielicznych zalet bycia Polakiem jest możliwość względnie taniego pozyskiwania mięsa z dziko żyjących zwierząt. Jest to najuczciwsza forma zdobywania mięsa, dalece uczciwsza od zlecania morderstwa kupując w „mięsnym”. Korzystajcie z tego przywileju rodacy, kiedy jeszcze można. Nie wiadomo kiedy „troskliwi” sprywatyzują i tę dziedzinę. Zostały jeszcze lasy i zwierzyna. Maks 15 lat i polowania będą dla obrzydliwie bogatych. Reszta będzie jadla byle co z marketów.

    1. Nie próbowałam trzykrotnego mielenia, ale postaram się sprawdzić przy najbliższej okazji, jak będę piekła kolejny pasztet na Święta. Dam znać jak wyszło – może pasztet się wtedy łatwiej rozsmarowuje? Co do dziczyzny to trochę się to już, niestety, w dzisiejszych czasach zmienia i mięso zwierząt takich jak sarny, dziki, jelenie itp. też jest gorszej jakości niż kiedyś. A dlaczego? Bo coraz częściej te zwierzęta pasą się na polach nawożonych sztucznymi nawozami, jedzą to, czym człowiek naśmieci w lesie… Warto po prostu szukać sprawdzonych dostawców, jeśli ma się taką możliwość, a jeśli nie, ograniczyć jedzenie mięsa, zwłaszcza tego przetworzonego. Co do samej formy zdobywania mięsa w formie polowań – jeśli to jest w celu zdobycia pożywienia, a nie w celu rozrywki dla nudzących się panów, którzy sobie lubią postrzelać, to ma sens i chociaż sama mięso jem sporadycznie, jestem w stanie to zaakceptować i zrozumieć. W przypadku traktowania tego jako sportu, zabijania zwierząt na futra lub w celu wypchania i powieszenia sobie nad kominkiem – jestem bardzo przeciwna.

  9. „uważam, że jest niezwykle zdrowe” – dzik tak jak świnia jest zwierzęciem wszystkożernym – na pewno trochę zdrowsze od świni ale czy zdrowe to bym nie powiedział…

  10. mięso z dzika jest w sumie chyba jedynym mięsem jakie jadam – uważam, że jest niezwykle zdrowe ale i smaczne. wszelkie kury, świnie i inne zwierzęta nadajace się na mieso są tak faszerowane paszami i chemią że nie warto.

    a pasztecik wygląda smacznie! wypróbuję!

    1. Tak to z tym mięsem w dzisiejszych czasach bywa, że pewnie już dziki też niedługą będą hodowlane :/. Pytanie czy to co trafia na sklepowe półki też nie jest w jakiś sposób konserwowane, bombardowane antybiotykami – ciężko jest czasem robić zakupy jak to sobie człowiek wszystko wyobrazi.

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)