Pasztet z dzika przepis | Dorota Kamińska
Czytasz właśnie
Pasztet z dzika

Pasztet z dzika

  • z wątróbką i boczkiem
  • z dodatkiem warzyw
  • doprawiony ziołami
  • wilgotny i delikatny
  • można pokroić w plastry lub rozsmarować na kanapce
Pasztet z dzika

Pasztet z dzika tradycyjny warto przygotować na Boże Narodzenie lub Wielkanoc. Przepis na pasztet z dzika to ciekawa alternatywa. Spróbujcie go przyrządzić zamiast najpopularniejszego pasztetu z kurczaka. Zaskoczy Was charakterystycznym smakiem mięsa z dzika, które po ugotowaniu pachnie delikatnie, słodkawo. Mój przepis na pasztet z dzika pozwoli Wam przygotować wersję wilgotną, która nadaje się do rozsmarowania na kanapce. Można też oczywiście pokroić go w plastry i zaserwować jako świąteczną przystawkę lub przekąskę. Zobaczcie jak zrobić krok po kroku. Z pewnością sobie poradzicie!

Zobacz też: Najlepsze przepisy na Boże Narodzenie

 i Wielkanoc

Sukces w jego przygotowaniu to dobre mięso. Oprócz tego perfekcyjna kombinacja dodatków i nadanie mu odpowiedniej wilgotności, żeby nie był suchy. Mój partner po raz pierwszy w życiu miał okazję spróbować, jak smakuje mięso dzika i był tym pasztetem zachwycony.

Przepis na pasztet z dzika tradycyjny

Do dziczyzny będzie idealnie pasować mieszanka owoców jałowca, ziela angielskiego, pieprzu i ziół. Wykorzystajcie pachnący cząber, szałwię, rozmaryn, majeranek i liście laurowe.

Pasztet z dzika

Pasztet z dzika

Pasztet z dzika pieczony z dodatkiem warzyw i boczku z wątróbką oraz namoczonej w wywarze bułki tartej i jajek. Idealny pasztet z mięsa dzika do pokrojenia w plastry oraz rozsmarowania na kanapce, najlepszy.
4.5 od 4 osób
Przygotowanie: 10 min
Gotowanie: 2 godz.
Chłodzenie: 2 godz.
Razem: 4 godz. 10 min
Kategoria: Przekąska
Kuchnia: Polska
Przepis na: pasztet z dzika
Liczba porcji: 2 keksówki ok. 12 x 30 cm
Kalorie: 92kcal
Przepis autorstwa: Dorota Kamińska

☟ W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 750 g mięsa z dzika (polędwica, szynka, łopatka)
  • 250 g boczku (surowy lub gotowany)
  • 200 g wątróbki (z dzika, wieprzowa lub drobiowa)
  • 2 marchewki (pokrojona w większe kawałki)
  • 1 cebula (pokrojona w ósemki)
  • 2 ząbki czosnku (przekrojony na pół)
  • 1 pietruszka (pokrojona w większe kawałki)
  • 1 mały por
  • ½ selera (obrany, pokrojony w większe kawałki)
  • 100 g suszonych grzybów (namoczone na kilka godzin w zimnej wodzie)
  • 2 łyżki smalcu
  • 1 sucha bułka (np. kajzerka; namoczona w wywarze z gotowania mięsa; można zastąpić bułką tartą)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki soli
  • 1 łyżka pieprzu czarnego (ziarnisty)
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 ziarna owoców jałowca
  • 4 liście laurowe
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka cząbru
  • 1 łyżeczka lubczyku
  • 1 łyżeczka rozmarynu
  • 1 łyżeczka szałwii
  • 100 g suszonej żurawiny lub suszonych śliwek (opcjonalnie; śliwki pokrojone na mniejsze kawałki)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Oto kalkulator.

LUBISZ PRZEPISY DOROTY?

Poznaj proste sposoby na smaczne, zdrowsze jedzenie na co dzień! Kolorowe, apetyczne dania. Więcej warzyw, owoców, kiszonek i kasz w Twoich codziennych posiłkach oraz desery bez białego cukru czyli to, co zalecają lekarze, żeby w łatwy sposób poprawić stan zdrowia.

Obejrzyj moje książki i e-booki, w których pokazuję przepisy na pyszne dania z bogatymi w witaminy, minerały i korzystne dla zdrowia tłuszcze roślinne superskładnikami.

Zobacz też
Krem jogurtowy

Możesz obejrzeć jak wyglądają w środku, a do kupienia są WYŁĄCZNIE w moim sklepie internetowym!

Jak zrobić

  • Warzywa, razem z plastrami boczku, układamy w garnku o objętości 4,5 l i podsmażamy na smalcu aż lekko się zrumienią i delikatnie zmiękną.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 1
  • Dodajemy mięso (oprócz wątróbki), grzyby razem z wodą, w której się moczyły, sól, pieprz, pozostałe zioła oraz przyprawy i zalewamy wrzątkiem, do pełna. Zagotowujemy.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 2
  • Zmniejszamy ogień tak, żeby wywar delikatnie bulgotał i gotujemy, pod przykryciem, przez 1 godzinę. Na ostatnie 10 minut gotowania do wywaru dodajemy wątróbkę.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 3
  • Ostudzone mięso i warzywa odcedzone z wywaru mielimy w maszynce do mielenia mięsa na średnich oczkach.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 4
  • Sprawdzamy czy mięso jest dobrze doprawione, w razie potrzeby doprawiamy, następnie mieszamy z namoczoną w wywarze bułką i jajkami, śliwkami lub żurawiną i migdałami oraz połową wywaru.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 5
  • Dodajemy, stopniowo, pozostały wywar, mieszając dokładnie całość, aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 5
  • Niewykorzystany wywar można zamrozić w kostkach i użyć do przygotowania zupy lub sosu.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 6
  • Przekładamy pasztet do keksówek i wstawiamy do pieczenia na 1 godzinę do piekarnika nagrzanego do 200 °C. (góra + dół) lub 180 °C (termoobieg). Upieczony pasztet studzimy w foremce, na kratce, następnie odstawiamy do schłodzenia w lodówce na 2-3 godziny.
    Pasztet z dzika - przepis - krok 7
  • Gotowy, schłodzony pasztet serwujemy pokrojony w plastry.
    Pasztet z dzika

Wartości odżywcze

Serving: 60g | Kalorie: 92kcal (5%) | Carbohydrates: 6g (2%) | Białko: 6g (12%) | Fat: 4g (6%) | Tłuszcze nasycone: 1g (6%) | Cholesterol: 40mg (13%) | Sód: 427mg (19%) | Potas: 196mg (6%) | Cukier: 2g (2%) | Witamina A: 1940IU (39%) | Witamina C: 3mg (4%) | Wapń: 12mg (1%) | Żelazo: 1.6mg (9%)
MASZ INSTAGRAM?Zrób zdjęcie potrawy i oznacz mój profil @dorotakaminska lub hasztag #dorotainsuperfood. Przyjdę polubić Twoją fotkę!

Jeśli nie przepadacie za dziczyzną lub macie do niej utrudniony dostęp, mięso z dzika można zastąpić zwykłym mięsem wieprzowym. Przygotujecie w ten sposób pyszny pasztet z wieprzowiny.

Pasztet z dzika przepis

Jeśli przygotujecie go według mojej receptury, wyjdzie wilgotny, delikatny. Jednocześnie nadal nadaje się do pokrojenia w plastry. Można zaserwować go na półmisku i udekorować orzechami. Tradycyjnie polecam dodatkowo konfiturę z czerwonej cebuli. Razem z nią każdy tworzy wspaniałą kompozycję smaków!

Pasztet z dzika
Pasztet z dzika

Ciekawe, który smak pasztetu polubicie najbardziej? Wypróbujecie, czy może jednak zostaniecie przy klasyce? Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach i czekam na opinie jak Wam smakował. Oraz który najlepszy!

Film kulinarny z przepisem na pasztet z dzika powstał we współpracy z marką Bosch.
16 komentarzy
  • robiąc pasztet z dzika wątróbkę miksuję blenderem podlewając wywar i cześciowo boczek lub łopatkę wieprzowa oczywiście po ugorowaniu nieraz dodaję udka drobiowe i masło wyśmienity smak pasztetu.

  • Właśnie robię pasztet z dzika wg przepisu, który jest starszy od mego pradziadka i tak właściwie nie wiadomo, kto jest autorem – czy procedura jest po Dybowskich czy po Bereśniewiczach z Puszczy Nalibockiej czy po prostu jest to coś wtedy chadzające w myśliwskim obiegu. Od Pani przepisu wiele się nie różni, zastanawiający jest dla mnie zwłaszcza fakt praktycznie tego samego zestawu ziół, w tym odziedziczonym jest obok jałowca jeszcze suszona jarzębina albo kielich jarzębiaku. Tak samo jest to pasztet właściwie mięsno-warzywny, tak samo da się nim smarować chleb….tłuszczu z brzuszka jest tyle, że Escoffier czy docteur de Pomian jak Go zwą Fhancuzi załamałby rąk ze zgrozy….8^). Na brzuszku konieczna jest skóra – zapewnia spoistość jako koloid. Obok dzika – z okrawków jak na gulasz – tyle, co u Pani jest jeszcze pół kilo wołowiny, Mięso z dzika jest duszone z cebulą, nie gotowane, wątróbka – u mnie niestety nie z dzika tylko z kurcząt – smażona, nie gotowana. Śliwki bądź żurawinę dodawał już mój Tata, ja zacząłem dodawać nieco żubrówki albo miodu – dwójniaczka Kurpiowskiego. W wersji light część mięsa z dzika moja żona zastąpiła kiedyś karczkiem wieprzowym zabajcowanym z przyprawą Prymat do dziczyzny i takąż przyprawą do dań z fasoli (!) i też było super! Oryginał jest pieczony w brytfance wyłożonej słoniną ale ja wylepiam też ciastem drożdżowym – jest to też niezły pomysł na kulebiak. Do tego pasztetu daje się żurawina jak do mięsa, taka hamerykańska albo mus z malin. Do popicia dereniówka z nalewek wawelskich, starka litewska Stumbrasa, dla moich Pań loupiac, monbazillac czy jurancon bądź wyrazisty polski miód – Kurpiowski, Stolnik na śliwce, Podczaszy na wisience albo Jabłkowy czy maliniak od Jarosa…… „wszak w Europie wszyscy wiedzą – tak od Bosforu do La Manche’a, że w Polszcze dzieci tylko jedzą – dorosły – ZAKANSZA!”

    Wszystkiego najlepszego na Święta i w dziele twórczości kulinarnej….wprawdzie nie jesteśmy jak Prowansalczycy, co la bouche utożsamiają z kulturą, ale dzięki takim osobom jak Pani Polacy uchodzą za naród wyrafinowanych smakoszy….zwłaszcza w dziedzinie, o której Zachód – jak dziczyzna – zdecydowanie oddał pole……

  • Pasztet wyszedl wyborny, wszystkim bardzo smakowal. Regularnie bede go robic, nawet moja 4 letnia corka (niejadek) wcinala go ze smakiem. Dziekuje za przepis.

  • Dzień dobry! Mam pytanie, robiłam juz pasztet z Pani przepisu z dzika, a teraz chciałabym zrobić z mięsa z bazanta i zająca. Mogę użyć tego samego przepisu, tylko zmienić mięso? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    PS. A pasztet rewelka 🙂

    • Mogą być te same proporcje składników, mięso z dzika zastąpione zającem i bażantem, tylko wątróbka wtedy wyłącznie drobiowa, bo zając, z tego co się orientuję, ma łagodny smak (jadłam raz, jako dziecko i pamiętam jak przez mgłę). Przepis na mój pasztet z królika też może się sprawdzić, ale do dziczyzny białe wino zastąpiłabym czerwonym :).

  • wczoraj zrobiłem wg przepisu pasztet z królika …………….. po prostu bajka, pyszny i doskonały! za kilka dni zrobię pasztet z dzika 🙂

  • Pierwszy mój wyrób i udany.Ale to zasługa przepisu i dokładnie opisanych krok po kroku czynności,aczkolwiek musiałem trochę improwizować bo chciałem wykorzystać mięso które zostało przy kościach i żeberka.

  • Dzisiaj właśnie robię pasztet z dzika według pani przepisu i zobaczymy a zaznaczam że nigdy w życiu nic takiego nie robiłem ale zobaczymy ,dam znać o wynikach.

  • Moja Matka mieli mięso trzykrotnie. Uważa, że dopiero wtedy pasztet jest taki jak trzeba. Proponuję i to sprawdzić. Według mnie pycha.
    Od jakiegoś czasu mam to szczęście, że jem to co sam upoluję. Znam też człowieka odpowiedzialnego za żywienie hodowlane. Proszę mi wierzyć – to co kupujecie w sklepach według nigdy nie powinno trafić na półki. Uprawiajcie swoje, hodujcie swoje, polujcie jeśli macie taką możliwość ale nie kupujcie mięsa w sklepie – zwłaszcza wielkopowierzchniowym „markecie”. Jedną z nielicznych zalet bycia Polakiem jest możliwość względnie taniego pozyskiwania mięsa z dziko żyjących zwierząt. Jest to najuczciwsza forma zdobywania mięsa, dalece uczciwsza od zlecania morderstwa kupując w „mięsnym”. Korzystajcie z tego przywileju rodacy, kiedy jeszcze można. Nie wiadomo kiedy „troskliwi” sprywatyzują i tę dziedzinę. Zostały jeszcze lasy i zwierzyna. Maks 15 lat i polowania będą dla obrzydliwie bogatych. Reszta będzie jadla byle co z marketów.

    • Nie próbowałam trzykrotnego mielenia, ale postaram się sprawdzić przy najbliższej okazji, jak będę piekła kolejny pasztet na Święta. Dam znać jak wyszło – może pasztet się wtedy łatwiej rozsmarowuje? Co do dziczyzny to trochę się to już, niestety, w dzisiejszych czasach zmienia i mięso zwierząt takich jak sarny, dziki, jelenie itp. też jest gorszej jakości niż kiedyś. A dlaczego? Bo coraz częściej te zwierzęta pasą się na polach nawożonych sztucznymi nawozami, jedzą to, czym człowiek naśmieci w lesie… Warto po prostu szukać sprawdzonych dostawców, jeśli ma się taką możliwość, a jeśli nie, ograniczyć jedzenie mięsa, zwłaszcza tego przetworzonego. Co do samej formy zdobywania mięsa w formie polowań – jeśli to jest w celu zdobycia pożywienia, a nie w celu rozrywki dla nudzących się panów, którzy sobie lubią postrzelać, to ma sens i chociaż sama mięso jem sporadycznie, jestem w stanie to zaakceptować i zrozumieć. W przypadku traktowania tego jako sportu, zabijania zwierząt na futra lub w celu wypchania i powieszenia sobie nad kominkiem – jestem bardzo przeciwna.

  • „uważam, że jest niezwykle zdrowe” – dzik tak jak świnia jest zwierzęciem wszystkożernym – na pewno trochę zdrowsze od świni ale czy zdrowe to bym nie powiedział…

  • mięso z dzika jest w sumie chyba jedynym mięsem jakie jadam – uważam, że jest niezwykle zdrowe ale i smaczne. wszelkie kury, świnie i inne zwierzęta nadajace się na mieso są tak faszerowane paszami i chemią że nie warto.

    a pasztecik wygląda smacznie! wypróbuję!

    • Tak to z tym mięsem w dzisiejszych czasach bywa, że pewnie już dziki też niedługą będą hodowlane :/. Pytanie czy to co trafia na sklepowe półki też nie jest w jakiś sposób konserwowane, bombardowane antybiotykami – ciężko jest czasem robić zakupy jak to sobie człowiek wszystko wyobrazi.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2009-2020 | Dorota Kamińska blog kulinarny, przepisy, podróże i styl życia | Wszystkie prawa zastrzeżone | Część odnośników na blogu to afiliacyjne linki partnerskie | Moja książka: Superfood | Silnik: Wordpress | Serwer: Bookroom