Dzisiaj mieliśmy rybę, bo przecież ja też czasem muszę coś zjeść :). Choć dotychczas ograniczałam się do smażenia ryby, robienia sosu (grzybowego albo szpinakowego) i podawania z surówką i/lub ryżem, dzisiaj coś zupełnie innego: ryba po laotańsku. Wyszła mi dość smacznie, a co najważniejsze, zupełnie inaczej niż zwykle – to bardzo fajna odmiana dla klasycznej ryby w panierce, jaką znamy z naszej rodzimej, polskiej kuchni.
Zobacz też: Więcej przepisów na obiad
Wystarczył trochę inny sposób smażenia, użycie niestandardowych (w porównaniu z gotową mieszanką o nazwie „Przyprawa do ryb”) przypraw i podanie na sposób azjatycki. Kto ma ochotę, niech w wolnej chwili spróbuje. Ale wcześniej polecam zakup dobrego okapu; nie ma to jak zapach smażonej na głębokim oleju ryby :). Na szczęście przy tak ładnej jak dzisiejsza pogodzie, przy otwartych wszystkich oknach, przy słońcu zaglądającym wesoło do mojej Pozytywnej Kuchni i zapachu nadchodzącej coraz większymi krokami wiosny nic nie było w stanie ugasić mojego zadowolenia i optymizmu!

Składniki
Method
- Olej sezamowy rozgrzewam w małym rondelku i podsmażam na nim (na małym ogniu) na złocisty kolor cebulę, czosnek, imbir i dymkę (ok. 5 minut).
- Dodaję sos sojowy i rybny, cukier oraz wodę. Odstawiam na czas przygotowywania ryby.
- Rybę kroję na kawałki dowolnej wielkości.
- Maczam każdy kawałek w białku, obtaczam w mieszance mąki i przypraw, smażę w woku, na głębokim oleju.UWAGA: Warto smażyć rybę partiami, wyjmować z woka gotowe kawałki i odcedzać z nadmiaru oleju np. na kawałku papierowego ręcznika.
- Po usmażeniu wszystkich kawałków ryby dokańczam przygotowanie sosu: rozpuszczam mąkę kukurydzianą w niewielkiej ilości wody, dodaję do przygotowanego wcześniej sosu i zagotowuję, stale mieszając.
- Gdy sos lekko zgęstnieje, polewam nim rybę i serwuję.
Uwagi
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Korzenna ryba po laotańsku to trochę skomplikowany przepis. Trzeba się nakroić, naucierać, nagotować, naobtaczać i nasmażyć. Ale moim zdaniem warto. Proporcje podaję dla 2 osób.
Ciekawa jestem, czy przygotowana w ten sposób ryba o smaku nieco innym niż ten, do którego jesteśmy na co dzień przyzwyczajeni, przypadnie Wam do gustu. Jaką kuchnię zagraniczną lubicie najbardziej? Mnie zdecydowanie ciągnie w kierunku Azji :).



Super, zdrowie samo!!!!!!!!!!!!!!