Czytasz właśnie
Amaretti – ciasteczka z gorzkich migdałów

Amaretti – ciasteczka z gorzkich migdałów

Amaretti - włoskie ciasteczka z gorzkich migdałów

Słodkie, choć jednocześnie gorzkawe w smaku amaretti to włoskie ciasteczka z gorzkich migdałów, dzięki którym otrzymały swoją nazwę. „Amaro” to po włosku „gorzki”, a smak tych drobnych ciastek przypomina oczywiście likier amaretto. We Włoszech przygotowuje się je według różnych receptur. Są nieduże i delikatnie popękane z wierzchu. Idealnie komponują się z porannym espresso! Zobaczcie przepis jak zrobić amaretti – makaroniki włoskie migdałowe krok po kroku.

Zobacz też: Najlepsze przepisy kuchni włoskiej

W najprostszy sposób, po upieczeniu i wystudzeniu, po prostu serwuje się je jako słodką przekąskę, np. do pysznej włoskiej kawy. Można też przekładać je kremami i pastami, zwłaszcza z takimi mniej słodkimi, bo same ciasteczka zawierają dużo cukru. Są malutkie i pozornie może się wydawać, że nie zjadamy w nich dużo kalorii. Ale to jednak bardzo kaloryczne ciastka, zwłaszcza gdy człowiek się zapomni i zje ich kilkanaście sztuk ;).

Zobacz też
Sernik z marcepanem

Makaroniki amaretti z migdałów
Makaroniki amaretti z migdałów

Przepis na amaretti

Istnieje wiele receptur, które zakładają np. ubijanie białek, a dopiero potem dodawanie zmielonych migdałów i cukru. Taką masę przekłada się potem do rękawa cukierniczego. Za jego pomocą wyciska się nieduże porcje ciasta na blachę nasmarowaną masłem i oprószoną mąką lub wyłożoną papierem do pieczenia. Z kolei moje ciasteczka z pewnością przypadną do gustu początkującym. Nie wymagają ubijania piany z białek ani rękawa cukierniczego. Można ulepić je ręcznie. Wyrastają bez mąki i bez proszku do pieczenia, są w 100% bezglutenowe.

Amaretti - włoskie ciasteczka z gorzkich migdałów

Amaretti

4.86 z 7 ocen
Amaretti - włoskie ciasteczka z gorzkich migdałów pieczone bez dodatku mąki.
Czas przygotowania 20 minuty
Czas gotowania 30 minuty
Łączny czas 50 minuty
Porcje: 50 sztuk
Rodzaj: Deser
Kuchnia: Włoska
Kalorie: 39

Składniki
  

  • 1,5 szklanki migdałów blanszowane, obrane, lekko uprażone na suchej patelni o nieprzywierającej powłoce
  • 3 łyżeczki gorzkich migdałów (pestek moreli) blanszowane, obrane, lekko uprażone na suchej patelni o nieprzywierającej powłoce; można zastąpić 1,5 łyżeczki likieru amaretto lub ekstraktu z migdałów
  • 2 szklanki cukru pudru + dodatkowy do posypania ciasteczek
  • 2 białka

Method
 

  1. Wszystkie migdały mielę w blenderze do konsystencji mąki migdałowej.
  2. Mieszam zmielone migdały z jednym białkiem i połową cukru pudru. Następnie dodaję drugie białko i pozostały cukier puder.
  3. Ugniatam ciasto dłońmi do uzyskania gładkiej masy.
  4. Nastawiam piekarnik na 150 °C (termoobieg) lub 170 (góra+dół) °C.
  5. Z masy formuję wałeczki o średnicy ok. 1 cm. Każdy z nich kroję na plasterki o grubości 1 cm.
  6. Układam plasterki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i każdy delikatnie spłaszczam palcem. Zachowuję odstępy ok. 2 cm pomiędzy każdą porcją, bo ciasteczka mocno wyrosną.
  7. Wierzch ciasteczek posypuję cukrem pudrem.
  8. Wstawiam blaszkę do piekarnika i piekę przez ok. 20-25 minut. Po upieczeniu od razu wyjmuję z piekarnika i studzę na kratce.

Wartości odżywcze

Serving: 1sztukaKalorie: 39kcalCarbohydrates: 5gFat: 1gSód: 2mgPotas: 24mgCukier: 4gWapń: 9mgŻelazo: 0.1mg

Przetestować ten przepis?

Let us know how it was!
Amaretti - przepis
Amaretti – przepis
Makaroniki amaretti
Makaroniki amaretti
5 komentarzy
  • Temperatura i czas pieczenia to jakaś kpina!!! Dzięki Pani zmarnowałam całą blachę. Po 7 minutach Ciastka się spaliły. Jak mogłam nie pomyśleć, że 230 stopni to dla białka za dużo…

    • Nie testowałam, ale… Ksylitol i erytrytol nie ulegają karmelizacji, więc jest spora szansa, że niestety posłodzone nimi amaretti się nie udadzą. Robiłam kiedyś bezy na ksylitolu i nie wyszły tak chrupiące jak te klasyczne z cukrem. Gdybym miała testować, to chyba najpierw bym spróbowała połowę cukru zastąpić ksylitolem i oczywiście zrobiła połowę porcji.

  • Sama masa bardzo smaczna, ale temperatura i czas pieczenia to chyba jakaś pomyłka! Jedna blacha zmarnowana, bo po 5 minutach ciastka zaczęły się przypalać! Przy drugiej porcji zmniejszyłam temperaturę do 160 stopni i nie spuszczalam ciastek z okna. Po ok 15 minutach były gotowe. Bardzo dobre do popołudniowej kawy.

4.86 from 7 votes (6 ratings without comment)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Podoba Ci się przepis? Daj 5 gwiazdek :)




© 2009-2024 | Dorota Kamińska blog kulinarny, przepisy, podróże i styl życia | Wszystkie prawa zastrzeżone | Część odnośników na blogu to afiliacyjne linki partnerskie | Moja książka: Superfood | Silnik: Wordpress | Serwer: Bookroom