Szary fotel po renowacji – stan przed i po bejcowaniu i nowe obicie

5/5 (1)

Kupiłam go przypadkiem – tak już czasem jest, że trafia mi się jakaś okazja i choć jeszcze nie potrzebuję danej rzeczy akurat w tym momencie, oczami wyobraźni widzę jej zastosowanie w przyszłości. Szary fotel po renowacji to właśnie efekt takiego impulsywnego zakupu: kolega sprzedawał stary fotel klubowy i oferował przywiezienie go do mieszkania. Skorzystałam i stworzyłam mebel z myślą o przeprowadzce do kolejnego, większego mieszkania. Dziś pokazuję Wam jak wyglądał przed i po własnoręcznym szlifowaniu i bejcowaniu oraz wymianie obicia u tapicera.

Zobacz też: Więcej pomysłów na wnętrza

Pomyślałam, że przydałby mi się piękny fotel. Przy 2-3 osobowej sofie zwykle naprzeciwko odwiedzających nas gości siedzieliśmy z Mariuszem na kuchennych krzesłach. Wiedziałam, że chcę taki, który będzie uniwersalny i ładnie dopasowany do stylu naszego salonu. Chciałam w przyszłości zabrać go ze sobą, gdy zdecydujemy się na przeprowadzkę.

Fotel klubowy z lakierowanym na brąz drewnem

Fotel był szeroki, z wkładem i drewnianymi elementami w idealnym stanie. Obicie było wykonane z materiału podobnego do starej wykładziny: w odcieniach brązu i beżu, mocno potargane przez uwielbiającego się na nim wylegiwać kota.

Fotel klubowy z PRL - przed renowacją
Fotel klubowy z PRL – przed renowacją

Pomysł na renowację

Do salonu połączonego z czerwoną kuchnią najlepiej pasowała szarość i uznałam, że to uniwersalna barwa, która na obiciu fotela sprawdzi się w każdym wnętrzu. Nie mieliśmy jeszcze co prawda konkretnych planów na przeprowadzkę, za to wiedzieliśmy, że chcemy zabrać ze sobą białą sofę, z którą nie chciałam się rozstawać i czarne poduszki uwielbiane przez Mariusza. Zapytałam Was, jakie nogi i oparcia najlepiej zrobić: białe czy w kolorze naturalnego drewna i wygrała druga opcja. To doskonały pomysł, bo również biała sofa ma nogi z drewna w naturalnej barwie.

Szary fotel po renowacji – krok po kroku

Zaczęłam od przyjrzenia się stanowi fotela: nie miał zniszczonego wypełnienia, a nogi i oparcia były w bardzo dobrym stanie. Co prawda brązowy lakier częściowo poodpryskiwał, ale drewno pozostało w nienaruszonym stanie. Uznałam, że wystarczy szlifowanie i bejcowanie, które wykonam sama. Zniszczone obicie, które zupełnie nie przypadło mi do gustu, zostało wymienione u tapicera w Ratowicach.

Fotel klubowy z PRL do renowacji
Fotel klubowy z PRL do renowacji
        1. Rozkręciłam wszystkie możliwe śruby, dzięki czemu więcej drewna stało się łatwiej dostępne do szlifowania.
    Renowacja fotela - krok 1
    Renowacja fotela – krok 1
    1. Za pomocą szlifierki oscylacyjnej z nakładkami o średniej ziarnistości starłam cały stary lakier z drewna. Takie czynności trzeba robić poza domem lub w domu, ale potem koniecznie wypożyczyć odkurzacz przemysłowy, który poradzi sobie z całym pyłem (zwykły odkurzacz może się zapchać i zepsuć).
    2. Renowacja fotela - krok 2
      Renowacja fotela – krok 2
    3. Dwukrotnie pomalowałam oszlifowane i oczyszczone z pyłu drewno bejcą. Za każdym razem odczekałam na wyschnięcie bejcy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
    4. Bejca do drewna
      Bejca do drewna

      Bejcowanie drewna - krok 3
      Bejcowanie drewna – krok 3

    5. Oddałam fotel do tapicera, wybierając tkaninę w kolorze „szary melanż”, na której mało widać ewentualne zabrudzenia, a na wiele plam pozostaje odporna. Zrezygnowałam z wałka, którym obszyte były brzegi fotela, ponieważ przy cieńszej tkaninie byłoby na nim widać dużo nierówności.
    6. Fotel klubowy PRL po renowacji
      Fotel klubowy PRL po renowacji

    Szary fotel po renowacji – potrzebny sprzęt

Szary fotel klubowy - renowacja i metamorfoza
Szary fotel klubowy – renowacja i metamorfoza

Jak podoba Wam się szary fotel po renowacji? Ciekawa jestem, czy macie za sobą udane akcje odnawiania starych mebli – nie tylko foteli :). Dajcie znać w komentarzach, jak Wam poszło! Co się najlepiej sprawdziło w wykonywanych przez Was pracach?

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

Brak komentarzy

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)