1999. rok. Matura, egzaminy na studia, nowy etap w życiu. Kolejne znajomości, udane bądź nieudane związki. Studia, studia i po studiach. Szukanie pracy, usamodzielnianie się. Znalezienie pracy, kupowanie samochodów, szukanie mieszkań. Śluby, małżeństwa, dzieci. To skrót ostatnich 10 lat z naszego życia. Z naszego, czyli uroczych, wesołych i zaradnych dziewczyn z 4G. Nasz wychowawca z liceum powiedział kiedyś, że najważniejsze w życiu przyjaźnie to właśnie te, które zawiera się w liceum. Miał rację :). Sałatka z selera naciowego z orzechami i serem i nasze babskie pogaduchy.

Sałatka z selera naciowego z orzechami i serem
Składniki
Method
- W małej misce kuchennej łączę jogurt, sok z cytryny, sól, cukier i chrzan.
- Dodaję grubo posiekane orzechy włoskie i drobno posiekane laskowe.
- Sery kroję w słupki i dodaję do tak przygotowanego sosu.
- Łodygi selera myję, z zewnętrznych części usuwam tzw. łyko, kroję ukośnie na plasterki grubości 0,5-1 cm.
- Dokładam do serowo-orzechowego sosu razem z umytym, pokrojonym w grubszą kostkę jabłkiem (nie obrałam jabłka ze skórki).
- Na talerzach rozkładam umytą, porwaną na kawałki sałatę. Dekoruję przygotowanym sosem i układam na wierzchu po kilka sztuk orzechów jako ozdobę.
Uwagi
- Jak zrobić jogurt naturalny w domu
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Zobacz też: Więcej pomysłów na sałatki
Nie mogę tego nazwać spotkaniem po latach, bo właściwie spotykamy się regularnie. I chociaż w Polsce w 1990 roku nie istniały serwisy społecznościowe, nie każda z nas miała telefon komórkowy, większość poszła na różne uczelnie i powoli wszystkim zaczęło brakować wolnego czasu, idea naszych wspólnych spotkań przetrwała tę próbę. Uwielbiam te chwile, kiedy rozmawiamy, dowiadujemy się, co robią pozostałe koleżanki, jak sobie radzą. Jestem dumna z tego, że każda z nas cały czas podąża naprzód i pomimo drobnych czasem niepowodzeń zawsze wychodzi na prostą.
Czas pędzi nieubłaganie i nawet nie zauważyłam, kiedy z ogródków piwnych spotkania przeniosły się do naszych mieszkań. Tym razem pretekstem do wspólnego spędzenia czasu było obejrzenie nowego domu Marty, zjedzenie przygotowanego przez nią tiramisu, napicie się wina i przy okazji spróbowanie mojej sałatki z selera naciowego z orzechami i serem :). Podaję przepis, niech sobie koleżanki spiszą i zrobią jeszcze raz, jeśli im smakowało :).
Dzisiaj przepis na sałatkę, a w weekend chyba skuszę się na zrobienie tiramisu. Czas pokaże :).



Mmmm… brzmi fantastycznie! Koniecznie wypróbuję!