Najłatwiejsze do zrealizowania postanowienia noworoczne | Dorota Kamińska
Czytasz właśnie
Najłatwiejsze do zrealizowania postanowienia noworoczne

Najłatwiejsze do zrealizowania postanowienia noworoczne

Najłatwiejsze postanowienia noworoczne
Jeszcze nikt nie ocenił. Może Ty zaczniesz? Na końcu wpisu możesz przyznać gwiazdki.

Wraz z nowym rokiem większość z nas podejmuje mocne postanowienia: dieta, zdrowy styl życia, sport, rzucanie palenia, rezygnacja z alkoholu – brzmi znajomo? Podobno aż 90% takich postanowień nigdy nie jest zrealizowanych, wiedzieliście o tym? Ręka do góry, kto choć raz próbował i poległ? Żeby ułatwić Wam wyznaczanie sobie osiągalnych celów, przygotowałam listę wyjątkową. To najłatwiejsze do zrealizowania postanowienia noworoczne. Wystarczą tylko intelekt i pamięć, nie potrzeba niczego więcej :).

Moja lista, na której spisałam najłatwiejsze do zrealizowania postanowienia noworoczne, sprawi, że uwierzycie w siebie przy okazji realizacji tych trudniejszych, świat będzie Was bardziej lubić, a inni ludzie, przy okazji, staną się szczęśliwsi. Serio! Koniecznie przeczytajcie i dajcie znać, czy któraś propozycja, w dowolny sposób, Was dotyczy :).

1. Nie będę narzucać innym swojego zdania

Akceptacja odmiennego zdania, wiary i upodobań zamiast narzucania swojego, to nie tylko szacunek do drugiej osoby, ale też świetne ćwiczenie godzenia się ze sprawami, na które nie mamy większego wpływu. Ileż to razy doświadczamy narzucania innym swojego zdania lub sami je narzucamy? Już w szkole podstawowej nie lubi się tych, którzy wyglądają inaczej, narzuca im określony styl ubioru, a nawet muzykę, której mają słuchać. W dorosłym życiu narzucamy innym sposób spędzania wolnego czasu, stylu odżywiania, sposobu wykonywania pracy… Ktoś nie pije na imprezie? Jak to? Trzeba go koniecznie namówić! Ktoś nie je mięsa? Trzeba koniecznie udowodnić mu, że robi źle, jest to fatalna decyzja, a najlepiej podłożyć mu mięso w posiłku, bo co on sobie w ogóle wyobraża? Warto raz na zawsze zapamiętać, że każdy człowiek jest inny i wszyscy na świecie nie mogą (i na szczęście nigdy nie będą) tacy sami.

2. Zachowam takt w rozmowach

Koniec z pytaniem o ślub i dzieci par, które są bezdzietne i żyją bez ślubu. Koniec z mówieniem bez zastanowienia o tym, że komuś właśnie wyskoczył pryszcz, ktoś schudł, a ktoś przytył. Że ktoś wygląda na chorego, że się nie pomalował, zestarzał i wszystko inne, co zdarza nam się pleść bez większego zastanowienia na czyjś widok. Długo można tłumaczyć powody, z których takie pytania i stwierdzenia są nietaktowne: ktoś może mieć problem z zajściem w ciążę, ktoś może czekać na oświadczyny, a partner wcale nie chce się ożenić, ktoś może mieć kompleksy, komuś jest ciężko, bo próbuje. Zamiast tego warto sobie wbić do głowy regułę: na powitanie powiem komuś komplement (ładnie dziś wyglądasz, masz piękne buty, torebkę, świetny jest ten nowy kolor włosów – to bardzo łatwe). Jeśli komplementu wymyślić nie umiemy, można po prostu powiedzieć: jak miło cię znów widzieć.

3. Nie będę zaglądać innym do portfeli

Koniec z pytaniem o to, ile kto zarabia i na co wydaje swoje pieniądze. To naprawdę nie jest nasza sprawa, a nadmierna ciekawość i wścibskość to także nietakt. Zamiast głowić się nad zarobkami innych, przeznaczmy ten czas na powiększanie własnych.

4. Będę szanować drugiego człowieka

Niezależnie od tego, czy kogoś znamy, czy nie, drugiemu człowiekowi należy się szacunek. Nie mówimy i nie robimy innym tego, co dla nas samych byłoby niemiłe. Proste, a na co dzień zapominamy o tym i wystarczy przeczytać komentarze pod dowolnym wpisem na temat czegokolwiek, żeby zobaczyć, jakie człowiek potrafi napisać straszne rzeczy. Wyzłośliwianie się i wbijanie szpilek jest naszą wyjątkowo słabą stroną, a najgorsze jest to, że dorośli ludzie potrafią się wyzłośliwiać również pod adresem dzieci. Swoich, cudzych, to bardzo nieprzyjemne i, moim zdaniem, nie świadczy wcale, jak to się powszechnie uważa, o inteligencji, a o bezmyślności i/lub dużych kompleksach.

Zobacz też
Leszcz z brokułami

Do realizacji przystąpię natychmiast

Proste, prawda? Realizację można zacząć od zaraz. Zastanowić się, pomyśleć, przeanalizować to, co mówi się i robi innym. Wyciągnąć wnioski.

Ciekawa jestem, czy zgadzacie się ze mną, że niektórym osobom przyda się taka lista. Może sami się czasem zapominacie w niektórych kwestiach? A może inni zapominają się w nich wobec Was i po prostu Was to męczy i drażni? Czekam na Wasze komentarze!

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Zobacz komentarze (0)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2009-2021 | Dorota Kamińska blog kulinarny, przepisy, podróże i styl życia | Wszystkie prawa zastrzeżone | Część odnośników na blogu to afiliacyjne linki partnerskie | Moja książka: Superfood | Silnik: Wordpress | Serwer: Bookroom