Monodieta ryżowa oczyszczająca opinie | Dorota Kamińska

Monodieta ryżowa oczyszczająca – czemu do niej wracam

5/5 (3)

Monodieta to dieta jednoskładnikowa, której celem jest odchudzanie lub oczyszczenie organizmu, a ja kilka razy wspominałam Wam już o tym, którą z nich wybrałam, bo w moim menu, raz na 2-3 miesiące, gości monodieta ryżowa bazująca na ryżu brązowym. To bardzo łatwa do przeprowadzenia, bezpieczna i skuteczna dieta oczyszczająca, o której dziś trochę więcej Wam opowiem.

Najważniejsza rzecz, którą chcę przekazać Wam już na początku, to moja własna opinia na temat takiej diety. Z źródeł traktujących stricte o zdrowiu dowiecie się więcej, m. in. tego, że brązowy ryż jest bogaty w błonnik, obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi, a dzięki dużej zawartości sodu i potasu usuwa z organizmu nadmiar wody. Dodajmy do tego dużo witamin z grupy B, magnez, cynk, fosfor, żelazo i potas.

Zobacz też: Jak ugotować ryż

Monodieta ryżowa lub każda inna, pomimo że bywa, nie powinna być, moim zdaniem, traktowana stricte jako dieta odchudzająca. To, że tracimy 1-2 kg to efekt oczyszczenia organizmu, zwłaszcza jelit, w których mogą zalegać złogi i taka dieta, trwająca kilka dni, to nie jest sposób na utrzymywanie zgrabnej sylwetki, a jedynie, ewentualnie, początek do zdrowego i świadomego odżywiania się, starannego wybierania produktów i przyrządzania potraw. Taki mały reset dla organizmu, a przede wszystkim – dla jelit. Po monodiecie ryżowej lub innej diecie oczyszczającej można przystąpić do właściwej diety odchudzającej lub, po prostu, w końcu na stałe zmienić złe nawyki żywieniowe. Ale o moim sposobie na zdrowe odżywianie na co dzień opowiem Wam przy innej okazji :).

Zasada jest prosta: przez 3 dni jemy, w dowolnych ilościach, min. 1000 kcal dziennie, wyłącznie gotowany, brązowy ryż. Bez soli, cukru, tłuszczu – najlepiej bez żadnych dodatków, chociaż można posypywać go natką pietruszki lub suszonymi ziołami, a po ugotowaniu uprażyć w piekarniku. Brązowy ryż nie tylko zawiera szerokie spektrum podstawowych składników odżywczych potrzebnych do prawidłowej pracy organizmu, ale też jest bardzo pożywny. Do tego minimum 1,5 l wody mineralnej niegazowanej dziennie (można zastąpić naparami z suszonych ziół, np. czystka, rumianku, mięty) i to jest naprawdę ważne do tego, żeby jelita dobrze pracowały w trakcie diety, a zjedzony ryż, popity wodą, pęczniał w żołądku.

Nie wolno pić kawy, herbaty, soków, alkoholu. Oczywiście nie muszę chyba dodawać, że woda smakowa, słodzona lub taka z bąbelkami, nie nadaje się do tej diety?

Monodieta ryżowa - ugotowany ryż brązowy
Monodieta ryżowa – ugotowany ryż czerwony

Słyszałam o różnych modyfikacjach powyższych zasad, ale wersja podstawowa jest najskuteczniejsza. Zdarzyło nam się raz jeść ryż czerwony zamiast brązowego i działanie było podobne. Najlepiej jeść naturalny brązowy, a ryż biały, ze względu na mniejszą zawartość błonnika, nie będzie działał na jelita tak samo oczyszczająco.

Nie ma odstępstw! Przecież to tylko 3 dni. Najłatwiej przeprowadzić tę dietę, zaczynając w piątek, ale wówczas w weekend jesteśmy bardziej narażeni na pokusy zjedzenia ciast, lodów czy czegokolwiek innego, co spotykamy na swojej drodze, spacerując po mieście lub wyjeżdżając poza nie. Można też oczywiście zabierać ugotowany ryż do pracy.

Monodieta ryżowa – wersja na dłużej

Zamiast 3-dniowej diety opartej wyłącznie na gotowanym ryżu, można przez 7-21 dni stosować oczyszczanie, jedząc gotowany ryż z dodatkami, takimi jak owoce i warzywa, jak również rośliny strączkowe, gruboziarniste produkty zbożowe i białe mięso. Lekko, nietłusto, najlepiej gotowane na parze, z dzienną dawką kalorii wynoszącą ok. 1300-1500 kcal.

Monodieta ryżowa – jak się czuliśmy

  1. Przede wszystkim – nie odczuwa się ciągłego głodu. Skoro Azjaci mogą jeść ryż na śniadanie, obiad i kolację, możemy też my. Zwłaszcza że brązowy ryż jest bardzo smaczny, a w zależności od tego, jaki jego rodzaj kupimy, możemy ugotować go na sypko lub w formie kleiku, zupełnie jak sticky rice w Tajlandii.
  2. Niestety, pomimo tego, że dieta jest krótkotrwała, ciągłe jedzenie ryżu może się znudzić już w drugim dniu. Ale warto to przeczekać, tłumacząc sobie, że to przecież tylko 3 dni, a nie miesiąc. Czwartego dnia nie rzucać się od razu na smażony boczek i pizzę, a wprowadzać do ryżu dodatkowe składniki.
  3. Mariusz podczas jednej z diet narzekał na ból głowy, ale, moim zdaniem, po prostu niewiele w tamtym czasie spał i jadł za mało ryżu. Ja nie narzekałam na żadne efekty uboczne i jadałam ryż częściej od niego, za to w mniejszych porcjach.
  4. Najlepiej sprawdzić liczbę kalorii w 100 g nieugotowanego ryżu (powinna być podana na opakowaniu – ok. 350 kcal). Następnie odważyć tyle, żeby starczyło na dostarczenie do organizmu 1000 kcal w ciągu dnia i ugotować rano. Często robiłam tak: gotowałam rano całość dla 2 osób, a potem, w ciągu dnia, odgrzewaliśmy sobie ryż na suchej patelni lub jedliśmy go na zimno.
  5. Na początku wydaje się, że jelita przestają pracować – oczywiście to tylko pozory. W rzeczywistości wypełniają się stopniowo, zwłaszcza że organizm nie trawi w całości znajdujących się na nieoczyszczonym ryżu zewnętrznych łusek. To właśnie te łuski będą działać jak miotła na jelita.
  6. Drugiego lub trzeciego dnia diety ryż zaczyna działać ze wzmożoną siłą. Przygotujcie się na częstsze wizyty w toalecie, nawet po kilka razy dziennie ;).
  7. Przez kilka kolejnych dni po zakończeniu diety organizm nadal pozbywa się złogów, dzięki łuskom ryżu.
  8. Płaski brzuch, brak wzdęć – te efekty utrzymują się przez cały czas trwania diety. Tylko od Was zależy, czy po jej zakończeniu wrócicie do starych przyzwyczajeń żywieniowych, czy zaczniecie świadomie wybierać produkty, które nie są przetworzone, naszpikowane cukrem, tłuszczem i mąką oraz po ich zjedzeniu czujecie się dobrze. Bo wzdęcia nie są naturalnym efektem jedzenia, który mają wszyscy, tylko indywidualną przypadłością danego człowieka na dany składnik. Ja np. nie mogę pić mleka, chociaż bardzo lubię, bo nie toleruję laktozy, a dodatkowo unikam owoców o wysokiej zawartości fruktozy: jabłek, gruszek, śliwek i, niestety, wielu innych. Dobrze, że nic nie dzieje się po cytrusach, ale o tym, jak już wspominałam, więcej napiszę innym razem.

Monodieta ryżowa – jak ją zacząć i zakończyć

Nawet jeśli nie zdecydujecie się na stałą zmianę przyzwyczajeń jedzeniowych, monodieta ryżowa jest dietą wartą powtarzania ze względu na oczyszczające działanie. Można przeprowadzać ją co miesiąc, chociaż my robimy to raz na 2-3 miesiące – na co dzień odżywiamy się zdrowo i z głową, więc nam częściej jej nie trzeba.

Istnieją teorie, że warto kilka dni przed rozpoczęciem właściwej diety przygotować do niej organizm. Na pewno dobrze jest zrezygnować z białego pieczywa, tłustych potraw, czerwonych mięs i nie smażyć na głębokim tłuszczu. I w ten sam sposób z monodiety ryżowej się wychodzi czwartego dnia: do ryżu można dorzucić sobie rano owoce, po południu dołożyć na talerz surówkę lub sałatkę bez zawiesistego sosu, pieczone/gotowane warzywa oraz rybę lub duszone, białe mięso. I jeść tak przez kilka dni.

Polecam dać sobie szansę i spróbować, nawet jeśli zrobicie ją „z marszu” – sama pewnego dnia tak zaczęłam, czego i wszystkim dbającym o swoje zdrowie i unikającym leków i lekarzy życzę.

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

1 komentarz
  1. Zgadzam się z autorką – najlepiej opisuje to słowo „restart” 🙂 U mnie się sprawdza gdy chcę przystopować słodycze, po prostu przy normalnej diecie człowiek zawsze się na coś słodkiego skusi i wtedy jest sytuacja „zacznę od jutra” przez kilka tygodni :] Natomiast gdy zrobi się restart ryżem, jest dużo łatwiej unikać słodyczy /przynajmniej u mnie 🙂 / A do ryżu polecam odrobinę gomasio, można samemu zrobić z siemienia lnianego, ryż nie jest wtedy taki modły 🙂

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)