Metamorfoza salonu – biel, szarość i czerwień w prostym wydaniu

Metamorfoza salonu - biel, szarość i czerwień
4.57/5 (7)

Mam w moim mieszkaniu kuchnię z salonem, której wystrój, stopniowo, zmieniałam od kilku lat. Ale potrzebowałam paru szczegółów, które sprawiły, że całość nabrała ostatecznego kształtu. Dziś na blogu metamorfoza salonu – biel, szarość i czerwień w prostym wydaniu, na niewielkim metrażu, a do tego mój kochany fotel, który częściowo odnowiłam sama, korzystając z Waszych porad, a w zmianie obicia pomógł mi tapicer.

Zobacz też: Więcej pomysłów na urządzanie i dekoracje domu

Choć moja kuchnia jest dobrze wyposażona i pojemna, połączony z nią salon nie daje zbyt wielu możliwości szaleństwa z wystrojem. Do dyspozycji są właściwie tylko dwie ściany, które, wraz z telewizorem i sofą, tworzą coś na kształt kąciku telewizyjnego. Obok telewizora stoi tzw. „niciak” czyli malutki mebel z dwiema szufladami oraz stolik. A od niedawna również fotel.

Gdy po raz pierwszy urządzałam mieszkanie, wyglądało to zupełnie inaczej.

Tak było kiedyś, czyli błędy młodości ;)
Tak było kiedyś, czyli błędy młodości 😉
Pomarańczowy salon - przed przemalowaniem
Pomarańczowy salon – przed przemalowaniem

Ohydnie ;). z czasem przemalowałam krzykliwe kolory na biało, dodałam szarości.

Metamorfoza salonu – mój pomysł

Miałam już białą ścianę, szarą ścianę ze zdjęciami wykonanymi przez Mariusza i białą sofę, przy której stał ładny stolik z przegródkami, który kilka lat temu przemalowałam, a jakże, na biało. Na suficie wisiała lampa kupiona za grosze w Bangkoku, którą składałam samodzielnie z drobnych elementów. W porównaniu z początkowym wyglądem z 2006 roku to kolosalna różnica, ale…brakowało mi fotela, który mogłabym łatwo przestawić, można byłoby przełożyć na niego poduszki, ustawić w kierunku telewizora lub posadzić czwartą osobę (sofa pomieści trzy). Chciałam ograniczyć kolorystykę do dwóch podstawowych barw i jednego akcentu kolorystycznego, zwłaszcza że w przylegającej do salonu kuchni dominuje czerwień.

Renowacja starego fotela klubowego

Gdy nadarzyła się okazja zakupu używanego fotela o pięknym kształcie, kupiłam! Wiedziałam, że zrobię z nim coś fajnego!

View this post on Instagram

I have always wanted an armchair and finally bought one second hand :). It needs to have the color of the wood changed and a new cover too. And the question is: white wood or same color as the floor? The cover is either going to be white or gray. Zawsze chciałam mieć w domu fotel i kupiłam niedawno używany. Kolor nóg i oparć oraz obicie do wymiany i tutaj pojawia się pytanie do Was: nogi białe, czy jednak kolor zbliżony do podłogi? Obicie planuję szare lub białe, żebym mogła zabrać fotel do nowego mieszkania, jak w końcu jakieś znajdziemy ;). Jak Wam się podoba? Będzie hit czy kit? Wg mnie ma potencjał :). #homeimprovement #furniture #meble #blogger #bloggerlife #bloggerhouse #dom #mieszkanie #interior #wnetrze #diy

A post shared by DorotaKaminska.pl (@dorotakaminska) on

Zapytałam Was, czy powinnam przemalować nogi na biało, czy zostawić je w odcieniu podłogi. Druga opcja, sugerowana przez większość, okazała się doskonałym pomysłem. Elektryczną szlifierką pozbyłam się brązowego koloru oparć i nóg. Trudniej dostępne miejsca szlifowałam papierem ściernym. Rozkręciłam kilka śrubek, całość w jedno popołudnie wykonałam na balkonie, a po wyszlifowaniu nałożyłam dwie warstwy bejcy.

U tapicera wybrałam szare obicie. Biel lub szarość to uniwersalne barwy foteli i sof, a ja mam w planie mój zabrać ze sobą, gdy przeprowadzimy się kiedyś do większego mieszkania. Wiem, że szary na pewno będzie tam pasował :).

Fotel kosztował 180 zł, wymiana obicia 250 zł i doliczając koszt bejcy, za ok. 450 zł mam piękny, nowy mebel!

Szary fotel, poduszki w zygzak i białe meble
Szary fotel, poduszki w zygzak i białe meble

Zielone poszewki na poduszki zamieniłam na biało-szare w prostych, geometrycznych wzorach, które pasują do czerwonego Buddy. Który z kolei komponuje się z kolorem kuchennych ścian.

Biel, szarość i czerwień w prostym wydaniu

Żeby w salonie mógł stanąć fotel, pozbyłam się białego stolika z przegródkami. Pojechał do naszych lokatorów w mieszkaniu Mariusza w Opolu, gdzie przechowywaliśmy wykonany przez niego parę lat temu drewniany stolik na kółkach. Tak naprawdę to drewniana skrzynia z wiekiem, na którym przymocowane jest grube szkło. Razem z fotelem mogę przestawiać ją w dowolne miejsce, co bardzo ułatwia prace związane z filmowaniem i ustawianiem lamp i statywów :).

Metamorfoza salonu - kącik telewizyjny
Metamorfoza salonu – kącik telewizyjny

W piwnicy mieliśmy ciekawy gazetnik, który czekał na swój czas. Z pozostałymi czerwonymi elementami tworzy spójną całość, poza tym jest prosty, jak inne meble i akcesoria w naszym salonie.

Czerwony gazetnik
Czerwony gazetnik

Żadnych dywanów! Uważam, że dobrze sprawdzają się jedynie w dużych wnętrzach. U nas utrudniłyby też przesuwanie mebli, a ja wolę ułatwiać sobie życie ;). Żadnych dekoracji za sofą, chociaż kusi mnie zainstalowanie na ścianie półki, na której mogłabym ustawić parę drobiazgów… To dobry patent, żeby za sofą, pod półką, wygospodarować dodatkowe miejsce na przechowywanie, np. dużych rolek z tłami fotograficznymi. Z drugiej strony byłaby to kolejna półka do wycierania kurzu, a ja nie cierpię sprzątać!

Szary fotel i czerwona kuchnia w tle
Szary fotel i czerwona kuchnia w tle

Czasem w sypialni, innym razem w salonie, na stoliku stawiam mój las w szkle. To doskonała alternatywa dla świeżych kwiatów i niższy koszt, a do tego raz w tygodniu wystarczy odrobina wody ze skraplacza, bez zaawansowanej pielęgnacji, żeby w mieszkaniu zagościła naturalna zieleń.

 

Mam fajny i prosty kącik salonowy, z miejscem na telewizor, albumy i akcesoria fotograficzne oraz drobne szpargały, zamknięte w szufladach niciaka. Pod nim stoi kosz, w którym schowane są wszystkie kable i ładowarki.

Metamorfoza salonu - biel, szarość i czerwień
Metamorfoza salonu – biel, szarość i czerwień

Metamorfoza salonu – produkty do renowacji i nowe akcesoria

Ciekawa jestem, czy podoba Wam się efekt końcowy. Widać, że mieszkają tu podróżnicy miłujący minimalizm, ale bez nadmiernej surowości? A może mielibyście inne pomysły na zmiany?

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

1 komentarz
  1. Cenne inspiracje, gratuluję pomysłów! Lubię czerwony i też chciałabym mieć kilka dodatków w tym kolorze. Połączenie bieli, szarości i czerwieni jest efektowne, ale jeszcze bardziej podoba mi się połączenie bieli, czerni i czerwieni.

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)