Makijaż permanentny brwi – nigdy więcej czyli moje wrażenia po 6 latach

4.21/5 (66)

Coraz częściej widzę, że na makijaż permanentny brwi decydują się moje koleżanki po fachu, blogerki kulinarne, modowe i urodowe, pokazując zdjęcia przed i po oraz relacjonując przebieg zabiegu. Większość jest zachwycona i poleca, część makijaży faktycznie wygląda ładnie, ale… jako „weteranka” trwałego makijażu brwi, która codziennie widzi w lustrze to, co pozostaje po nim po kilku latach, postanowiłam wypowiedzieć się i rozwiać wątpliwości, które być może ma część z Was, zastanawiająca się, czy warto zrobić makijaż permanentny brwi i jak będzie on wyglądać nie tylko tuż po zabiegu, ale parę lat później.

Zobacz też: Więcej poradników urodowych

Makijaż permanentny brwi – moje wrażenia po 6 latach – film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Makijaż permanentny brwi – po co mi to było

Moje brwi, choć bez wyskubywania dość szerokie, zawsze były rzadkie i, w porównaniu do koloru włosów, niezbyt ciemne. Tak wyglądały, kiedy miałam 25 lat i nie potrafiłam skorygować ich klasycznym makijażem. Przyglądam się i stwierdzam, że tak naprawdę wystarczyła im zwykła henna. Nigdy nie potrafiłam ich sobie ładnie pomalować, a trzeba było usiąść i poćwiczyć, skorzystać z poradników na YouTube… Tylko że wtedy jeszcze ich nie było :).

Brwi bez makijażu permanentnego - 2005 rok
Brwi bez makijażu permanentnego – 2005 rok

Ostatecznie nauczyłam się paru trików i efekt był naprawdę fajny :). Tak, trzeba było przy takim zostać!

Moje brwi w 2007 roku
Moje brwi w 2007 roku

Skończyłam 30 lat. Koleżanka z pracy postanowiła zrobić sobie makijaż permanentny oczu – górną kreskę na powiece. Dowiedziała się, że można skorzystać z możliwości bezpłatnego makijażu wykonywanego podczas egzaminu, jaki zdają kosmetyczki, które kończą szkolenie we wrocławskiej Clarenie. Ja umówiłam się na makijaż permanentny brwi. Podpisałam dokument, który podpisuje się przed wykonaniem takiego zabiegu, potwierdzając pełnię świadomości konsekwencji wykonania makijażu permanentnego. Nie jestem przekonana, czy aby na pewno je znałam ;).

Makijaż permanentny brwi metodą microblading lub włos do włosa

Microblading to tzw. metoda piórkowa – przy włoskach rysuje się cieniutkie kreski odpowiednią techniką, za pomocą mikroskopijnego nożyka, dzięki któremu całość wygląda dużo naturalniej niż cała skóra wypełniona jednolicie kolorem. 6 lat temu nie było jeszcze takich nożyków i za pomocą „długopisu” z cieniutką igłą dorysowywało się włoski na skórze, tuż przy naturalnych włosach brwi. To w teorii. W praktyce jest to o tyle skomplikowane, że włosy w brwiach rosną w różnych kierunkach i jeśli coś będzie pod nimi narysowane inaczej, nie będzie wyglądać ani dobrze, ani naturalnie. Kosmetyczka musi mieć naprawdę dużą wprawę i dobry gust, żeby nie zepsuć efektu tego, co przez kilka następnych lat my będziemy oglądać w lustrze.

Przed zabiegiem

  • ustala się z kosmetyczką kolor, w zależności od typu urody: osoby o chłodnym typie mają dobrane chłodne, a osoby o ciepłym – odrobinę cieplejsze kolory, chociaż pamiętajcie, że zawsze lepiej iść w stronę chłodnego, bo cieplejsze odcienie wyglądają mniej naturalnie, nawet u ciepłych typów urody. Dobór koloru naprawdę jest „wyższą szkołą jazdy” i już na tym etapie można sobie zrobić urodową krzywdę, jeśli nie trafi się z odpowiednim odcieniem i jego intensywnością. Warto pamiętać, że brwi u blondynki mogą być maksymalnie 2 tony ciemniejsze od koloru włosów przy skórze głowy, a u brunetki i szatynki – 2 tony jaśniejsze.
  • kosmetyczka wykonuje na brwiach próbny kształt za pomocą kredki – tutaj można wnieść uwagi, prosić o korektę kształtu i dopiero po naszej akceptacji może przystąpić do dalszej części zabiegu. Ale… to, co może się wydawać ładne, kiedy leżymy na fotelu, niekoniecznie będzie nam się podobać, kiedy wrócimy do domu i kolejne 2-4 lata później. Albo i 6 ;). Najlepiej przećwiczyć różne kształty w domu, porobić sobie zdjęcia, przyjrzeć się i dopiero z takim „zapleczem” udać się na zabieg.
  • skóra jest dezynfekowana i dostajemy znieczulenie (krem znieczulający) – może zadziałać lub nie. Jednych makijaż permanentny nic nie boli, inne płaczą i przeklinają dzień, w którym wpadły na pomysł jego zrobienia :).

Jak wygląda zabieg microblading lub włos do włosa

Za pomocą specjalnego długopisu zakończonego mikroigłą (włos do włosa; podobnym wykonuje się tradycyjny tatuaż) lub cieniutkiego nożyka (microblading)  barwnik jest wprowadzany do skóry, a potem na całe brwi nakłada się pigment, który uzupełni powstałe w skórze mikrorowki. I tu warto mieć pewność, jaki to barwnik, bo te tańsze potrafią wybarwiać się na nieładne kolory, np. na czarny na szaro, a brązowy na czerwono lub łososiowo. Każda skóra utrzyma barwnik przez inny czas (teoretycznie tłusta krócej, a sucha dłużej, ale na to też nie ma reguły), dodatkowo zależy to też od grubości igły (im cieńsza, tym bardziej naturalny efekt) i głębokości wprowadzenia koloru pod skórę – to naprawdę trudny zabieg i bardzo łatwo go zepsuć – będę to jeszcze kilka razy podkreślać.

Po zabiegu

  • Przez kilka dni nie wolno myć brwi wodą i mydłem, trzeba je jedynie natłuszczać leczniczą maścią Bepanthen lub Alantan Plus i absolutnie nie wolno rozdrapywać i przesuszać strupków. Mają odpaść same, inaczej mogą porobić się blizny, a barwnik – zejść razem ze strupkiem.
  • Przez jakiś czas w grę nie wchodzą żadne kwasy, peelingi, maseczki i inne zabiegi.
  • Nie wolno robić makijażu brwi kredką, cieniem czy żelowym barwnikiem.
  • Dopóki nie wygoją się wszystkie strupki, trzeba smarować brwi kremem z wysokim filtrem UV.

W gabinetach kosmetycznych, które wykonują zabieg, w cenie jest korekta po 2 tygodniach, kiedy można zdecydować, czy chciałoby się coś poprawić i dodatkowo wypełnić jakieś luki. Modelki z egzaminów w Clarenie muszą taką korektę wykonać w wybranym przez siebie gabinecie, na własny koszt. U mnie nie była ona potrzebna.

Dopiero po kilku dniach brwi uzyskują faktyczny, docelowy odcień (na początku strupki są dużo ciemniejsze, a kiedy zejdą, barwnik pod nimi potrzebuje paru dni na pełną aktywację).

Niedługo po zabiegu, kiedy moje brwi się zagoiły, wyglądało to tak:

Moje brwi w lipcu 2007 roku
Moje brwi w lipcu 2010 roku

Kiedy kolor uzyskał właściwy efekt, było ekstra.

Lipiec 2007 - wakacje w Bułgarii i idealny kolor brwi
Lipiec 2010 – wakacje w Bułgarii i idealny kolor brwi

Po niecałym roku kolor zaczął schodzić, a dorysowywanie brwi kredką nie szło mi zbyt dobrze.

Brwi podkreślone kredką - luty 2011
Brwi podkreślone kredką – luty 2011

W kolejne wakacje znów poszłam do Clareny i inna pani, właśnie zdająca egzamin i, niestety, nie nadająca się do swojego fachu, wyskubała mi brwi niemal do zera i zbyt głęboko nałożyła barwnik. Tego dnia, zamiast zaplanować sobie tylko zabieg, ja spieszyłam się na wizytę u babci, w samochodzie czekała mama i zamiast na spokojnie ustalić odpowiedni kształt brwi, zgodziłam się od razu na to, co mi zaproponowano.

Brwi najcieńsze w moim życiu
Brwi najcieńsze w moim życiu

Po kilku tygodniach zrobiłam sobie grzywkę, bo moje brwi wyglądały okropnie. Nie pamiętam, kiedy wreszcie odrosły, na szczęście udało mi się wrócić do ich poprzedniego, właściwego kształtu. Po pewnym czasie barwnik rozszedł się po skórze i zamiast efektu włosków miałam jednolity cień na brwi.

Po roku kolor zaczął schodzić i odbarwiać się na czerwono.

Makijaż permanentny odbarwiający się na czerwono - lipiec 2013
Makijaż permanentny odbarwiający się na czerwono – lipiec 2013

Alina nauczyła mnie maskowania tej okrutnej pomyłki za pomocą Korektora Kryolan i od tego czasu jakoś sobie radziłam :).

W 2016 roku minęło 5 lat od drugiego, ostatniego zabiegu makijażu permanentnego. Nadal miałam łososiowe brwi. Na szczęście maskowanie ograniczało się do nałożenia podkładu na skórę.

Makijaż permanentny brwi
Makijaż permanentny brwi – 5 lat później

W 2017 roku resztki makijażu permanentnego są widoczne już tylko na prawej brwi, w miejscu nieprzykrytym przez włoski. Myślę, że za rok, po 7 latach od pierwszego zabiegu, wreszcie nie będzie go widać :).

Makijaż permanentny brwi – moje podsumowanie

Elizabeth Gilbert w „Jedz, módl się i kochaj” napisała, że decyzja o posiadaniu dziecka jest jak decyzja o wykonaniu tatuażu na twarzy. Trzeba być tego NAPRAWDĘ pewnym. Makijaż permanentny brwi to JEST tatuaż na twarzy. Pamiętajcie o tym.

Można myśleć, że teraz są lepsze barwniki i lepsza technika, ale prawda jest taka, że wtedy, kiedy ja wykonywałam sobie makijaż permanentny, też były lepsze barwniki i lepsza technika – niż wcześniej :).

Faktem jest, że nawet jeśli uda się znaleźć cudowną kosmetyczkę i wybrać najlepsze barwniki, idealnie trafić z odcieniem, to i tak każda skóra może zareagować inaczej i to, że zabieg był udany u koleżanki, nie gwarantuje idealnego efektu u nas. Weźcie do pod uwagę.

Czy warto jest powierzać swój wygląd obcej osobie, zamiast nauczyć się samodzielnie poprawiać sobie brwi i wraz ze zmieniającą się modą (a ona zmienia się zawsze, przecież dobrze o tym wiemy) móc podążać za jej trendami? Nie wspomnę już o tym, że zmieniają się też nasze gusta – wystarczy spojrzeć na swoje zdjęcia sprzed lat i zawsze dochodzi się do tego samego wniosku: matko, co to za fryzura, co to za makijaż i ubrania, gdzie ja wtedy miałam oczy?

Uważam, że te kilkaset złotych można wydać na coś fajniejszego niż myśl, że przez kilka kolejnych lat, zamiast budzenia się z idealnymi brwiami, w lustrze czeka nas widok dziwnie wyglądającej osoby. Lub zamiast konieczności wykonywania co jakiś czas kolejnych zabiegów uzupełniających.

Zamiast robić makijaż permanentny, lepiej zainwestować w cień lub pomadę do brwi oraz pędzelek i poćwiczyć przed lustrem ich podkreślanie. Takie jest moje zdanie :).

Ciekawa jestem Waszych doświadczeń w tym temacie. Macie makijaż permanentny brwi włos do włosa, microblading lub cień na brwi? A może same go wykonujecie? Piszcie jak to u Was wygląda :).

 

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

67 komentarzy
  1. A ja uważam, że artykuł jest świetnie napisany. Właśnie na cudzych błędach można się najwiecej nauczyć, dlatego dziwię się tym osobom co krytykują autorkę. To jest ukłon autorki w stronę czytelniczek, że nas przestrzega.
    Swoją drogą wszyscy piszą, że barwniki teraz są takie super, bo schodzą po ok. roku i trzeba dopigmentować. Nikt nie bierze pod uwagę, że barwnik wprowadza się przez nacięcia skóry, nawet jeśli płytkie i jakby nie było to powstają mikrozrosty i tak co roku.
    Zastanawiam się jak ten barwnik będzie się rozprowadzał w tej skórze po 3 czy 4 nacinaniu (dopigmentowaniu), gdzie zgrubień jest coraz więcej, pewnie nie da się już zrobić kreseczek tylko się będzie rozlewał. Za 5-7 lat któraś z Was może napisać podobny artykuł i autorka ma tu dużo racji.

  2. Moim zdaniem sama jesteś sobie winna jak napisałaś. Zamiast do profesjonalnego salonu z doświadczona lingeristka wybrałaś darmowy makijaż wykonany przez osobę, która to robiła pierwszy raz. Spiesząc się, zaakceptowałaś to co niedoświadczona osoba Ci zaproponowała…. Sama mam wykonany makijaz permanentny brwi już po raz drugi. Teraz metoda Ombre, wcześniej microblading. Kolor mi owszem jaśnieje, ale nie odbarwia się i nie zmienia koloru. I jeżeli chcesz mieć to wykonane dobrze to trzeba iść do profesjonalnego salonu i niestety dobrze zapłacić, a nie iść do pierwszej lepszej osoby która zrobiła sobie kurs a barwnik kupuje na Alieexpress…… Dla mnie zrobione brwi to wygoda i szczerze lepiej wyglądają zrobione brwi metoda ombre niż Pomalowane pomadą. Powiedziałabym bardziej naturalnie…. ale tak jak wspomniałam na początku trzeba wybrać się do profesjonalisty….

  3. Makijaż permanentny owszem – zależy od doswiadczenia lingeristki, ale też od rodzaju skóry. Poza tym – absolutnie nie wolno od razu po zabiegu smarowac niczym brwi, nie wychodzić na słońce i utrzymywać rankę pozabiegową idealnie suchą (smarować dopiero po 5-ciu dniach od zabiegu). I jest wiele wiele innych wskazań i przeciwskazań po i przed zabiegiem. Nigdy w życiu na makijaż permanentny nie poszłabym do kursantki. Uważam, że nie ma co krytykować makijażu permanentnego kiedy robiło się go po kosztach u osoby która dopiero się uczy. Ta opinia jest nierzetelna. Ja osobiście robiłam makijaż w centrum warszawy u lingeristki z duzym doświadczeniem. Jestem bardzo zadowolona. Jeżeli chcesz mieć piękny makijaż – nie oszczędzaj na tym. A jeżeli oszczędziłaś – miej pretensje tylko do siebie. Takie moje zdanie.

  4. Witam , jestem świeżo po zrobieniu makijażu permanentnego. Minęło ok 3 tygodni od zrobienia zabiegu i już teraz wiem , że była to jedna z najgorszych decyzji, jakie podjęłam w swoim życiu. Przez ponad dwa tygodnie moje brwi pokryte były taflą strupa, które nie chciały odpaść. Były przyklejone do moich naturalnych brwi , które powychodziły razem z nimi. W rezultacie jestem pozbawiona połowy swoich naturalnych brwi , które obawiam się, że nie odrosną. Jestem załamana tym faktem , chyba nie podejmę decyzji o poprawce wyliczonej w cenę zabiegu (850 zł). Zastanawiam się co poszło nie tak ? Czy nie mam przypadkiem alergii na ten rodzaj zabiegu , a jeśli tak to czy osoba go wykonująca nie powinna wcześniej robić testów alergicznych na klientkach. Moim głównym zmartwienie jest w tej chwili obawa czy te włoski na brwiach odrosną ? Zamiast cieszyć się wykonanym zabiegiem, mam teraz wyrzuty sumienia i ogromny żal do siebie o podjęcie decyzji o zabiegu. Wywaliłam tyle pieniędzy w błoto , aby zniszczyć brwi zamiast dodać im urody .

  5. Osoba, która kończy kurs przed samym
    Egzaminem to nie jest doświadczona osoba. Nie wiem po co w kółko to powtarzasz. Doświadczona linergistka to taka co pracuje 10 lat w zawodzie i wykonała tysiące zabiegów. Jest różnica między tatuażem i makijażem permanentnym, mianowicie taka jak głęboko wprowadzony jest pigment w skórę. Ale rzeczywiście patrząc na Twoje brwi Ty miałaś tatuaż. Zbyt głęboka pigmentacja może być przyczyną zbyt niebieskich albo pomarańczowych brwi, ponieważ pigment dociera do naczyń krwionośnych, wnika w nie, uszkadza i zabarwia od środka.

  6. Nie dziwię się,że po złych doświadczeniach nie masz ochoty powtarzać zabiegu. Rzeczywiście na początku efekt był bardzo ładny, ale po czasie nie powinien odbarwiać się na czerwono. Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz swój idealny sposób na brwi. 🙂

  7. Aktualnie makijaż permanentny wygląda zupełnie inaczej niż kilka lat temu. Pigmentacją jest lekka, wykonana w naskórka dlatego pigment usuwa się że skóry zanim zacznie się przebarwiac. Sam proces odbarwiania jest normalny, nie zależy od jakości pigmentu. Niestety wiele informacji w Pani artykule jest nieprawdziwych. Pigment dobiera się nie tyle do koloru włosków, co do fototypu, ponieważ pigment wprowadzamy w skórę która nie jest biała, ani transparentna, tylko ma swój kolor. Korekty (wolę słowo dopigmentowania) NIE wykonuje się po 2 tygodniach!!!!!! Odnowa naskórka trwa średnio ok 28 dni. Dlatego dopigmentowanie powinno się odbywać najwcześniej po 4 tygodniach, aby nie zakłócać naturalnego procesu skóry. Błędów było więcej. Zapewne za błędy odpowiada wątpliwa „wiedza” Pan, które wykonywały zabiegi. Linergistke wykonująca zabieg należy bardzo starannie dobrać. Warto udać się na konsultacje przed zabiegiem. Jakby była Pani zainteresowana rozjaśnianiem makijażu permanentne to zapraszam do Szczecina. Pozdrawiam, Paulina

  8. Ludzkie ciało to skomplikowany mechanizm i nie ma gwarancji, że zawsze i u każdego makijaż permanentny zwłaszcza brwi wyjdzie tak samo.
    1. rzecz to ciepłe odcienie pigmentów są robione na czerwonym barwniku więc będą się wybarwiać do czerwonego / pomarańczowego
    2. nie wykonuje się czarnych brwi, pigmenty czarne typu eyeliner są do kresek na brwiach wybarwiają się do niebieskiego, jeśli chcemy ciemne brwi to należy zastosować pigmenty w kolorze Black Brown – specjalne do brwi
    3. makijaż trzeba co roku dopigmentować aby zawsze wyglądał świeżo i estetycznie
    4. twarz zmienia się dlatego makijaż też trzeba dostosowywać do tych zmian
    Jeśli macie pytania piszcie chętnie odpowiem.
    Pani Beato, jeśli jest Pani z Warszawy zapraszam do mnie do NEWLOOKs linergistka skonsultuje Panią i doradzi co zrobić i jak Pani pomóc.

  9. Wlasnie szukam rozwiazania mojego problemu , moze ktos moglby mi pomoc . Trzy miesiace temu zrobilam microblading, po dlugich poszkiwaniach odpowiedniej pani kosmetyczki , rowniez poniesionych kosztow ( wiecej niz gdzie indziej , bo jak robic to w najlepszym studiu) . Przez pierwszy miesiac bylam bardzo zadowolona , kolor czarny byl jeszcze czarny od jakiegos miesiaca wyglada to jak niebieski rozlany stary tatuaz , ktory byl robiony w wiezieniu 20 lat temu , nie pomaga przykrycie makeupem i pomalowanie samemu , wszystkiego probowalam , wyglada bardzo nienaturalnie .Co mozna w tej kwesti zrobic mam czeka 7 lat!!!!!!! Pomysl kosmetyczki : „za odpowiednia cene znowu dodamy czarnego pigmentu”. Po co?i czy za miesiac nie wroce do tego samego stanu? .prosze o porade

  10. Witam serdecznie
    Makijaż Permanentny dzisiaj wygląda inaczej niż 6lat temu, ba nawet dwa lata temu.
    Dzisiaj pigmentujemy delikatniej, nie agresywnie, nie tatuażowo, tak żeby było można makijaż odświeżyć po 1-2 latach.
    Również mamy inne pigmenty, duuużo lepsze, przebadane i wymieszane z modyfikatorami, właśnie po to by brwi nie odbarwiały się w kolory czerwieni, szarości czy niebieski. Dobry linergista nie oszczędza na tego typu produktach.
    Zapraszam na konsultację
    Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Żukowska Permanent Makeup

  11. Pani Doroto, w Clarenie pracują na beznadziejnych odbarwiających się barwnikach i tak jak Pani opowiada, nie należy tego wszystkiego robić w pośpiechu, pod wpływem emocji, bo rezultat nie będzie zadowalający.

  12. Jesli szuka Pani salonu , do którego na wizytę czeka się pół roku to proszę sprawdzić Re-tusz Studio. Pani Edyta jest mistrzynią, robiłam u niej brwi i usta , teraz odswieżylam brwi i jestem baaaardzo zadowolona. A makijaż brwi zszedł po roku , także dobrze wykonany nie jest na lata. To nie jest żadna reklama, jako zadowolona nosicielka makijażu pernamentnego muszę stanąć w obronie linergystek . Tych dobrych oczywiście. Warto poświęcić trochę czasu i poszukać sprawdzonego gabinetu z bogatym portfolio, warto przejechać pół Polski zeby później nie płakać tylko czuć się świetne.

    1. Witam robilam makijaz 5 maja 9 czerwca bylam na poprawce metoda microblading i jestem bardzo rozczarowana. Brwi są rozne i to jest najwiekszy problem. Bylabym bardzo wdzieczna za namiar do Pani bo duzo czytalm o Re-tusz Studio.

  13. Narzeka Pani na drugi makijaż brwi, że nie wyszedł tak jak Pani oczekiwała, że na szybko. No właśnie, na szybko! Trzeba było poświęcić na to więcej czasu i dokładnie dogadać się z przyszłą linergistka. Kolejna sprawa, sama Pani wybrala osobę, która nie miała jeszcze dużego doświadczenia w tym temacie i była Pani tego świadoma. Wystarczyło wybrać osobę, która ma większe doświadczenie w tym temacie, popytać, dowiadywać się, szukać opinii. Całe szczęście że kolor schodzi. Makijaż permanentny brwi jest wielką wygodą i mam nadzieję że znajdzie Pani osobę która zrobi to pięknie.

  14. Ja od 6 lat mam ten rodzsj makijażu. …jestem zadoeolona i teraz powtorzylam.Wszystko wyglada naturalnie …wygoda .wygoda

  15. Ja jestem zadowolona z mojego makijażu, kiedy już zaczął się ścierać to następowało to powoli i nie psuło całego efektu.

  16. Ja zrobiłam teraz makijaż permanentny i o niczym lepszym nie mogłam marzyć. Czuję się pewniejsza siebie, mam idealny kolor i kształt brwi. 🙂

  17. Ja tez jestem niezadowolona z makijazu permanentnego brwi. Wydawalo mi sie, ze wybralam dobra kosmetyczke,z dobrego polecanego, znanego salonu. Kosmetyczki wykonujace mi zabiegi rowniez polecaly ta kobiete. Generalnie ksztalt brwi rzeczywiscie mam ladny. Brwi mam wycieniowane, wlasciwie to przerysowane, tak sama chcialam z braku brwi ( wloski mi rosly tylko do polowy brwi, poczatek, bez zarysowanych bokow, wloski bardzo jasne, niewidoczne, cienkie i bardzo rzadkie,koszmar . Niestety mialam tak od urodzenia, nigdy nie musialam ich skubac i tego tez nie robilam ) dlatego tez nie mam czego zalowac. Przod chcialam, zeby zaczynal sie delikatniej, zeby kolor byl delikatny, bardziej naturalny ,niestety tak nie jest i jest bardzo kwadratowy. Ale z tego wszystkiego najgorszy jest kolor… Jesli chodzi o kolor brwi , wybralam ciemny braz, ale ! Chyba zaszla pomylka, bo brwi wyszly czarne ! Zarowno strupki jak i po wyluszczeniu barwnika . Oprocz tego mialam nierowno zapigmentowane ( mialam miejsca , gdzie kolor byl zdecydowanie jasniejszy, a to nie wygkadalo zbyt dobrze, przy niewidocznych wloskach ) . Kiedy poszlam na korekte to zwrocilam uwage ze wskazaniem, ze chcialabym cimno brazowy pigment. No , ale … Identyczna sytuacja z kolorem i z jasnymi plackami na brwiach . Lacznie bylam 4 razy na korekcie w odstepach 1 miesiaca i ta sama sytuacja. W koncu sie poddalam. Po roku ( tak po ROKU!) brwi mialam koloru grafitowego, a teraz po dwoch latach sa koloru niebieskiego ! Co 3 tygodnie farbuje wloski , jak i cala skore henna i to jest jakis sposob … Makijazu nie zaluje, zaluje jedynie, ze poszlam do nieodpowiedniej kobiety . Teraz czekam az makijaz calkowicie zejdzie i zastanawiam sie nad transplantacja brwi.

    1. Trzymam kciuki, żeby schodził szybciej niż mój :D. Transplantacja brwi brzmi ciekawie – jeśli się zdecydujesz, daj znać, jak wyszło, może to będzie dobre rozwiązanie przy braku brwi.

  18. Wg. mnie warto się na coś takiego zdecydować 🙂 Na makijaż permanentny, podobnie jak na wiele innych zabiegów chodzę do Vici Clinic i jestem bardzo zadowolona. Miła atmosfera, niewygórowane ceny i wysoka jakość. Po prostu nic dodać nic ująć.

  19. Witam ja robilam makijaz 13 lat temu w ponoc super salonie w Bielsku , bylam zalamana zbyt gleboko wbity barwnik doslownie czarny kolor brwi na dodatek krzywe , a usta brazowy kolor oszpecono mnie na maxa , wtedy nie mozna bylo usunac takiego makijazu nawet go zatuszowac nie moglam bo byl tak mocny i na dodatek krzywy po 4 latach poszlam makijaz poprawic u bardzo dobrej kosmetyczki we Wroclawiu ,brwi poprawila pieknie ale niestety barwnik szybko wyblakl , pozniej nie moglam tej kosmetyczki nigdzie znalezc ponoc odeszla z salonu w ktorym bylam i szukalam dobrej linegristki trafialy sie dobre ale niestety wszystkie zbyt daleko , tak wiec makijaz poprawialam az 8 razy u 5 innych specjalistek , moge powiedziec ze po co mi to bylo , nie bylam brzydka mialam urode troche Hiszpanki ale chcialam sie upiekszyc no i mam oszpecenie ktore powstalo 13 lat temu, moglam sobie same usta zrobic u kogos dobrego a brwi nie ruszac . Ale czasu nie wroce. Do tej pory szukam dobrej fachowej reki w okolicach Krakowa , lub ogulnie w malopolsce jesli mozecie pomoc prosze o namiary do dobrej kosmetyczki od makijazu perm, bede wam bardzo wdzieczna 🙂

  20. Ja rownied nie jestem zadowolona z makijazu permanentnego brwi . Moje brwi po 2 latach wygladaja beznadziejnie. Zaznaczam , ze robiłam je 3 raz u Bogulak w Warszawie. Brwi zaraz po zabiegu były nierowne i roznej szerokosci. Po moich zastrzezeniach uwzgledniono korekte . Mam rowniez powazne zastrzezenia do jakosci obslugi. Recepcjonistka dyskutowala ze mna podwazajac zasadnosc mojej reklamacji. Nie robiłam brwi u Pani Kasi za rogiem tylko w renomowanym salonie w Warszawie. Z makijazem permanentnym jest jak z dobry kierowca-mozna jezdzic maluchem i byc mistrzem . Podobnie jest z makijazem. Prawidłowo i estetycznie wykonany makijaz permanentny wymaga OGROMNYCH ZDOLNOSCI PLADTYCZNYCH. Nie oszukujmy sie moze 20% makeup artystow robi to fantastycznie , pozostałe 80 tylko oszpeca kobiety.Zdecyfowanie odradzam makijaz permanentny a polecam nauke robienia henny i regulacje samemu w domu . Taniej , prosciej i mniej bolesnie ?

  21. Witam, chętnie również podzielę się swoim doświadczeniem dotyczącym makijażu permanentnego…długo myślałam, zastanawiałam się, szukałam, czytałam i w końcu umówiłam się do Pani, która miała fantastyczne opinie, poparte zdjęciami itd. Oczekiwanie kilka tygodni, bo długie kolejki. W końcu nadszedł ten dzień i to był pierwszy dzień dramatu. Wyglądałam okropnie. Czarne, przerysowane brwi, po zagojeniu nadal paskudnie ciemne, z łzami w oczach błagałam żeby spotkać się jak najszybciej na korektę. Całe szczęście rzeczywiście trafiłam na profesjonalistkę bo sama była zdziwiona, że wyszły tak ciemne i próbowała mi je rozjaśnić. Po kilku spotkaniach było znośnie ale nadal okropnie, miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą, że wyglądam groteskowo. Minęły 3 lata i dopiero teraz moje brwi wyglądają naturalnie. Dlatego ostrzegam i szczerze odradzam, jak cos pójdzie nie tak zostajecie z tym na twarzy na długi czas, a odwrotu już nie ma.

  22. Witam. Ciesze sie, ze szczerze piszesz na ten temat. Przeczytalam wszystkie wpisy i czesc z nich to niestety tylko reklamy. Ja rowniez dalam sie skusic na microblading. Robila jedna kolezanka – zadowolona, druga kolezanka – zadowolona. Skusilam sie i ja – pieniadze wyrzucone w bloto i modlenie sie o to, zeby brwi odrosly jakie byly przed zabiegiem. Staram sie za duzo o tym nie myslec i miec pozytywne nastawienie, bo musztarda po obiedzie…i wiele teraz nie zrobie. Interesuje mnie jednak to, czy microblading niszczy cebulki brwi. Jestem kilka miesiecy po zabiegu i to, ze ksztalt zrobila mi fatalny, to jeszcze przezyje, poniewaz z natury mam (mialam) geste, czarne brwi (bedac ciemna blondynka), zawsze je malowalam i poprawialam ksztalt i jestem w stanie poczekac az barwnik zejdzie, majac idealne brwi zrobione pasta (ostatnio ka-brow z benefitu – cudo!) i korektorem, ale po zabiegu zauwazylam, ze sa one marnym cieniem tego, co bylo. Nie rosna tam, gdzie rosly. Mysle, ze kobieta po prostu zniszczyla mi cebulki. Dalabym wszystko, zeby tylko odrosly tam gdzie rosly naturalnie. A microblading potraktuje jako doswiadczenie o ktorym trzeba jak najszybciej zapomniec… Zycze powodzenia! Pozdrawiam, Rosssa

  23. Witam, przeczytałam Pani artykuł o makijażu permanentnym brwi. Mam zamiar wykonać sobie taki makijaż ale metodą cienia, gdyż jest najmniej inwazyjna.
    Zastanawiam się cały czas czy w ogóle robić, więc szperam po Internecie i w taki sposób trafiłam na Panią.
    Pisała Pani że ma tendencje do blizniwcow, czy zrobiły się Pani blizny po zabiegu? Bo na zdjęciach nie zauważyłam.
    Ja ma tendencję do blizniwcow, po operacjach zostały mi brzydkie blizny i tu jest mój strach.

  24. Masakra! Ale wiesz, myślę, że nie ma sensu od razu krytykować tego zabiegu. Wykonany przez profesjonalistkę na pewno będzie zdobił twarz. Trwałość to ok. 2 lata, chociaż to też nie jest zasadą. Ja mam już prawie pół roku zrobione brwi- ombre- u Dominiki z Jest Pięknie. I jestem bardzo zadowolona. Na jej fanpejdżu możesz zerknąc jak wyglądają jej makijaze- naturalne, schludne, estetyczne. 🙂

    1. Dzięki za namiary :). Obejrzałam, widać staranność i precyzję w wykonaniu. Ale to jednak, mimo wszystko, moim okiem wygląda na przerysowane w większości przypadków, nawet tych fotografowanych przed pierwszą korektą. Chociaż jest kilka prac, które faktycznie wyglądają ładnie :).

  25. Ten artykuł to jest jakieś nieporozumienie! Poszła pani na darmowy makijaż do osoby, która jeszcze się uczy i była wielce zdziwiona że coś nie wyszło?????
    Powinna pani przestrzegać NIE przed samym makijazem permanentnym tylko właśnie przed tym, co sama pani zrobiła, czyli połakomiła się na promocję i potem płacz. Robiłam makijaz juz dwa razy, i to całej twarzy- usta, brwi i kreski, poszłam do normalnego salonu z dobrymi opiniami i nikt mi tam krzywdy nie zrobił, dlatego proszę nie demonizować i nie straszyć.
    Niestety ale do profesjonalistów ludzie walą drzwiami i oknami, na termin czeka się nawet i pół roku! Ale za to ma się potem arcydzieło na twarzy i nie idzie się tam z duszą na ramieniu.

    1. Chętnie zobaczę to arcydzieło, proszę podesłać link do jakiegoś zdjęcia i namiary na salon, skoro jest godny polecenia i czeka się w kolejce aż 6 miesięcy. Proszę też przeczytać jeszcze raz to, co napisałam w tekście i o czym mówiłam w filmie, bo już mi ciężko za każdym razem odpisywać wszystkim to samo: to nie były panie, które się zaczynały uczyć, tylko panie, które zdawały egzamin i kolejnego dnia mogły taki makijaż permanentny wykonywać w swoim salonie. Ja na pewno nie oddam więcej swojego wyglądu w cudze ręce i myślę, że warto jednak się dobrze zastanowić i poznać historie podobne do mojej, żeby samemu móc podjąć decyzję na podstawie opinii pozytywnych i negatywnych. Czekam na zdjęcia Pani makijażu :).

  26. Czesc dziewczyny , widze ze wiele z Was sie zastanawia nad pigmentacja brwi… No wiec tak moje Panie … Zaczynajac przygode pigmentacji brwi , makijazu permanentnego badz nawet tak zwanej tatuaz brwi.. zaczyna sie go robić a nastepnie trzeba to pielegnowac oraz i najlepiej chodzic co 2 lata na dopigmetowanie. Zostawiajac go sobie na kilka lat to niestety ale on bedzie wygladal „ble ble ” 😉 moje zdanie jest przeciwne do Pani prowadzacej 😉 pozdrawiam 🙂

    1. Co do samego wyglądu po zabiegu, to oczywiście kwestia gustu. Jednym się będą podobać mocne, przerysowane brwi, nawet o kształcie „wkurzonego Chopina”, innym nie. Ale kwestia pielęgnacji i trwałości to jednak wg mnie bardzo indywidualna sprawa i warto przed decyzją o podjęciu zabiegu wiedzieć, że jednak u niektórych może nie pójść jak trzeba :). Ja w każdym razie więcej nie zrobię ;).

  27. Kasa wywalona w błoto, zrobiłam u profesjonalistki i po tygodniu wszystko zaczelo schodzic, po dwoch tygodniach ani sladu i to juz drugi raz mi kobieta robila. Pic na wode, szkoda pieniedzy.

  28. Makijazu permanentnego brwi nie robi sie u przypadkowych praktykantek które dopiero sie ucza! musza byc zrobione u na prawde kogos z dobrym fachem i doswiadczeniem! jesli chce sie go robic za darmo to taki pozniej jest efekt… ja za swoj placilam 700 zl u pani z doswiadczeniem w profesjonalnym gabinecie i jestem mega zadowolona. Poza tym taki makijaz nie jest na stale, po okolo poltora roku trzeba go odnawiac i jesli raz sie juz zdecyduje trzeba robic to regularnie. Wydaje mi sie ze za malo poczytalas na ten temat zanim zdecydowalas sie go zrobic, nie przemyslalas tego do konca i polakomilas sie dlatego ze byl za darmo a, przez dziewczyny ktore tak na prawde jeszcze nie mialy zbyt duzego pojecia co robia.

    1. To nie były praktykantki, tylko panie, które dostawały certyfikat ukończenia szkolenia i od następnego dnia mogły pobierać opłaty 700 zł od swoich klientek za wykonanie takiego makijażu, mówię o tym w filmie :). Taki kurs nie jest kursem weekendowym, a przed rozpoczęciem makijażu na ludziach ćwiczy się np. na bananach. 7 lat temu nie było takiej bazy wiedzy na temat makijażu permanentnego w Internecie jak teraz, przygotowałam się na tyle na ile mogłam :). Poza tym taki makijaż może zejść, jeśli nie jest wykonany zbyt głęboko. Mój, na szczęście, wreszcie w tym roku zejdzie całkowicie i już prawie wcale nie muszę go maskować, a tym bardziej poprawiać, co mnie bardzo cieszy :).

      1. A ja jednak mogłabym się podpisać pod komentarzem P. Doroty. Co z tego, że makijaż był wykonywany w czasie egzaminu? Tak czy inaczej mówimy tutaj o mało doświadczonych linergistkach. Absolwent medycyny dzień po zdaniu egzaminu nie staje się świetnym lekarzem, a linergistka dzień po zdaniu testu nie zostaje specjalistką w swoim fachu. Jeśli chce się zaoszczędzić na jakości usługi to niestety trzeba się liczyć z pewnym ryzykiem, a w przypadku makijażu permanentnego lepiej jest wcale na niego nie pójść, niż wybrać pierwszą z brzegu kursantkę (aby go wykonała). Źle wykonany makijaż to wina osoby go wykonującej, a nie zarzut wobec tatuażu kosmetycznego. W tym przypadku problem tkwił prawdopodobnie w złej mieszance tuszów (zbyt dużo czerwieni).

  29. Nie musi Pani czekać jest możliwość usunięcia laserem w co 2 salonie . Koszt nie jest duży bo 200 zł a ma Pani problem z głowy 🙂

    1. Wiem, wiem, dzięki :). Konsultowałam się już w tej sprawie w Bejda Medical w Warszawie, tam dysponują dobrym laserem rubinowym. Niestety, przeciwskazaniem do zabiegu jest tendencja do bliznowców, a u mnie ona występuje, więc nadal muszę czekać :(. Zrobię w tym tygodniu zdjęcie brwi po upływie kolejnego roku, jestem sama ciekawa, czy jest jakaś różnica.

      1. Ja usuwałam mp brwi laserowo za 80 zł w Hollywood w Międzyrzeczu. Bolało strasznie, ale krótko. Po dwóch razach zero starego mp

        1. Ooo, ekstra, a jak wygląda proces gojenia? Są jakieś blizny? Dowiadywałam się, że usuwanie laserowe odradza się przy skłonności do bliznowców, która u mnie występuje, więc ostatecznie odpuściłam sobie temat usuwania.

  30. Ja bym ci pokazala jak wygladaja brwi po pol roku a nie 6 latach. Dziadostwo. Dwa razy u dwoch roznych osob robilam i musze je caly czas malowac zeby byly widoczne

  31. „Dopiero po kilku dniach brwi uzyskują faktyczny, docelowy odcień (na początku strupki są dużo ciemniejsze, a kiedy zejdą, barwnik pod nimi potrzebuje paru dni na pełną aktywację).”

    Interesuje mnie ten wpis… jestem po makijazu i na jednej brwi mimo naprawde dobrej pielegnacji odpadl mi wiekszy strupek z barwnikiem i nawet chyba wloskami…rozumiem ze tam juz nic sie nie pojawi?…:(
    brwi od polowy do uszu goja sie dobrze ale poczatki od nosa , czubeczki okropnie uwazam. podobno to normalne ze moze odpasc pigment.. jedna brew wyglada slabo mam ubytek, widoczny, nie moge go nawet zamalowac ze wzgledu na proces gojenia.. jestem troszke zalamana. 🙁
    gabinet naprawde ma dobre opinie, sprawdzony ale moje brwi uwazam goja sie beznadziejnie.. wyslalam zdjecia do gabinetu ale to podobno tak jest ze komus odpadnie bardziej komus mniej:(

    1. Cześć Ago! Jak pod strupkiem pojawiła się skóra bez barwnika, to już nic się tam nie pojawi. Pisząc, że barwnik potrzebuje paru dni na pełną aktywację, miałam na myśli, że brwi jeszcze mogą delikatnie ściemnieć. Każda skóra goi się inaczej i po zejściu strupka może być jeszcze zaróżowiona, co też jeszcze przez parę dni będzie mieć wpływ na kolor brwi. Oby włoski odrosły w tym miejscu, trzymam kciuki. Do wykonywania tego zabiegu przeciwskazaniem jest tendencja do powstawania bliznowców i trudnego gojenia się ran – może masz taką skórę, a nie zapytano Cię o to wcześniej?

  32. Witam! Przesłuchałam Pani opinię o makijażu permanentnym, wynikającą z doświadczenia… Wiele jest w niej trafionych uwag i przestrogi i wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że podaje Pani mylną nazwę dla sposobu wykonania pigmentacji … Sposób, w jaki wykonano u Pani brwi nie był w technice MICROBLADING. Słowo to jest zastrzeżone przez polską firmę Szwedo Group prawem patentowym dla pigmentacji wykonanej tzw. mikro piórkiem, co nazywane jest po polsku: pigmentacja PIÓRKOWA (określenie również zastrzeżone(!) dla techniki wykonywania brwi w stylu WŁOSKOWYM (również zastrzeżona nazwa!). Wszystkie te zastrzeżenia dotyczą rekonstrukcji włosów brwi narzędziem zwanym TAFFY. Dlaczego o tym piszę? Bo tak jak i Pani, tak też miliony Innych, zostaje wprowadzonych w błąd gdy oferuje się im zabiegi nieudolnie naśladujące technikę i efekty firmy Szwedo. Ta firma opracowała przed 12 laty technikę naturalistycznej, włoskowej rekonstrukcji brwi i dzięki wspaniałym efektom kolorystycznym i pigmentacji cienkich włosków, święci tryumfy na Świecie organizując szkolenia i produkcję oryginalnych microblade (micropiórek) i farb. Zapraszamy do naszych salonów i salonów z certyfikatem Szwedo Group. Wierzymy, że w ten sposób zmniejszy się liczba tak negatywnych postów, jak Pani, a wręcz zwiększy liczba zachwyconych i szczęśliwych! Wszystkiego Dobrego! Z poważaniem Judyta Szwedo współtwórczyni MICROBLADING

  33. Proszę sobie poczytać co to jest microblading zamiast pani da posta miała pani metoda maszynowa stara robione brwi a nie microblading

  34. Kurcze, u mnie to tak nie wyglądało. ja byłam bardzo zadowolona. Zresztą nadal jestem. Gdzie Pani robiła te brwi?
    Ja robiłam w magic visage na mokotowskiej w warszawie. Efekt jak dla mnie był swietny.

    Czy istnieje cos takiego jak gwarancja na taka usluge?

    1. Robiłam we wrocławskiej Clarenie, na szkoleniach, tak jak napisałam we wstępie :). Nie wiem, czy są salony, które oferują gwarancję na taką usługę. Myślę, że wszystkie informacje, które są zawarte w dokumencie, który podpisuje się przed zabiegiem, raczej taką gwarancję wykluczają. Wystarczy, że jest w nim zawarte zdanie o indywidualnym czasie utrzymywania się barwnika ze względu na rodzaj skóry.

  35. Ojejku, zazwyczaj po szkoleniach potrafi się idealne zrobić makijaż permanentny, a nie go zniszczyć. Ja bralam udział w szkoleniu Nouveau contour i profesjonalnie przygotowali mnie do robienia makijażu. Pierwsza klientka była bardzo zadowolona, co tylko dało mi więcej motywacji do pracy.

  36. witam..pani opowieść dała mi dużo do myślenia…przyznam szczerze że,zamierzałam zrobić i to włąśnie brwi…pojawiły się wątpliwości..obawiam się zaryzykować…i w sumie mogę podziekować pani..uchroniła mnie pani przed popełnieniem błedu zyciowego…przykro mi jedynie że pani musi maskować błedy niedoświadczonej kosmetyczki..mam nadzieje że w końcu ten fatalny kolor zejdzie..pozdrawiam

  37. Witam, a ja ma zupełnie inne spostrzeżenia dotyczące makijażu permanentnego. Robiłam go już kilka razy, ale zawsze u tej samej, wykwalifikowanej kosmetyczki, która specjalizuje się od 10 lat tylko i wyłącznie w makijażu permanentnym a nie jest kosmetyczką od wszystkiego. Zaczęłam od brwi, ktore odświeżam co 3-4 lata, ale nie dlatego, że są czerwone czy zielone tylko dlatego, ze naturalnie płowieją. Mam rownież kreskę na górnej i dolnej powiece od ok 5 lat i nic sie z nimi nie dzieje. Jestem bardzo zadowolona, gdyż ułatwiają codzienne życie. Rano wystarczy krem, podkład, maskara, trochę pudru, cienia czy różu i w 10 minut jestem gotowa do wyjścia. A po powrocie do domu i zmyciu makijażu twarz ma nadal fajną oprawę. Serdecznie polecam makijaz permanentny, ale w staranny sposób należy wybrać kosmetyczkę.

  38. Ja jestem zachwycona makijażem permanentnym brwi 🙂 Tym bardziej, że robiłam brwi w salonie gdzie Pani kosmetyczka była bardzo precyzyjna i zrobiła mi doskonałe brwi, naturalne i kolorystycznie dopasowane do twarzy. Pani Beata w Sferze Piękna w Gliwicach jak najbardziej na wysokim poziomie 🙂

  39. Dzięki wielkie za ten filmik.. od jakiegoś czasu zastanawiam się na zabiegiem, ale cały czas chodziło mi po głowie pytanie: jak to będzie wyglądać za 2 lata… teraz już wiem czego mogę się spodziewać.. w Internecie mnóstwo zdjęć z super efektem miesiąc po zabiegu ale takich 2 lata po, to już nikt nie zamieszcza… pozdrawiam Asia..

  40. Bardzo cenny artykuł i spostrzeżenia. Ja ilekroć patrzę w lustro i widzę marne brwi to myślę „zrób to”. Jednak za każdym razem równolegle pojawia się myśl jakie to będą następstwa jeśli efekt nie będzie taki jaki oczekuję. I tak już sobie to rozkminiam od 10 lat haha… a oglądając takie filmy jak Twój tylko utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze postąpiłam nic nie robiąc z tym „defektem” Wszystkiego dobrego Dorotko!

  41. Makijaż permanentny to jednak nie tatuaż! Musisz go poprawiać w zależności od rodzaju skóry. Z mojego doświadczenia zauważyłam, że im zdrowsza skóra tym szybciej blednie. Można się go pozbyć poprzez zamalowanie jasnym barwnikiem. Ja tak zrobiłam z dolną kreską na powiekach, która z wiekiem zaczynała wyglądać groteskowo. Osobiście jestem mega zadowolona zwłaszcza na wakacjach w tropikach, gdzie wszystko z Ciebie spływa. Pozdrawiam.

    1. Barwnik wprowadzony igłą pod skórę to jest tatuaż. W języku angielskim, oprócz „permanent makeup” mówi się na niego „cosmetic tattoo”. Też słyszałam o neutralizowaniu za pomocą innych kolorów, ale zdecydowałam, że jednak poczekam, aż sam zejdzie. Widziałam nawet filmy na YouTube, gdzie usuwa się taki makijaż laserem, ale to już raczej tylko z brwi – z oczu, wiadomo, nie wolno, a z ust to nie wiem – wydaje mi się, że jest to nie do wykonania ze względu na ból, ale kto wie :). Co do wakacji w tropikach, jest to zdecydowanie argument na tak, chociaż sama z wiekiem doszłam do wniosku, że na wakacjach w tropikach się człowiek po prostu nie musi malować :).

  42. Na mnie henna nie działa… Mam słabe i jasne brwi, a ciemne włosy. Malowanie ich co rano sprawia mi tyle problemu i tyle czasu mi zabiera, że zdecydowałam się na zabieg. Chciałabym wyglądać też dobrze bez makijażu, a obecnie wyglądam na chorą… Jak nie mam makijażu, to mojemu mężowi ludzie mówią, że mu współczują, że ma taką chorą żonę :/ więc na początku maja idę do salonu MO’s by Mariusz Osiński. Według mnie ma najlepsze efekty i idę tam bez stresu. Cieszę się jednak, że w końcu ktoś pisze też o negatywach tego typu zabiegów!

    1. Teksty o chorobie też często słyszałam. Odpowiedź „nie jestem chora, po prostu jestem taka brzydka” jest niezłym kubłem zimnej wody dla tych, którzy, za przeproszeniem, pieprzą na Twój widok takie głupoty bez zastanowienia :).

  43. mialas pecha po prostu! po pierwsze dobry research, sprawdzenie pracy na poprzednich klientkach (dobre salony maja galerie na stronach internetowych pekajace w szwach), oczywiscie trzeba poprawiac co kilka lat jesli efekt ma sie utrzymac. ja mam od roku, maja kobiety w mojej rodzinie, wszystkie baaaardzo zadowolone, brwi to malo, maja kreski na powiekach i usta zrobione. dobry salon – satysfakcja gwarantowana!!

  44. Ja tez kiedyś poddałam sie w taki sam sposób dziewczynie która sie uczyła w bardzo prestiżowym salonie urody estetycznej, minęły 3 lata a po barwniku mam łososiowe, jasno brązowe kreski w rożnych obszarach na brakach, czesc sie po prostu wybarwila. Cały zabieg był dla mnie ogromna torturą, a po zabiegu piekło tak ze aż miałam ból głowy na następny dzień. Nigdy wiecej! Dodam, ze tez wyskubała mi moje juz cienkie brwi prawie do zera, do tej pory nie chcą mi odrosnąć bo sa z natury takie słabe. Teraz juz wiem, spróbowałam. I nigdy tego nie powtórzę choćby nie wiem co nowego wymyślili. Uzupełniam sobie henna raz na jakiś czas a do tego maluje codziennie Brow Pomade z Anastazji i to w zupełności wystarczy, jest nie do zdarcia. Pozdrawiam a tym co jeszcze za mało przygód w życiu radzę sie naczytać i grubo zastanowić, nie wszystko jest tak jak byśmy sobie same chciały zrobić… Pozdrawiam !

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)