Krewetki – jak obierać

5/5 (2)

Choć w wielu częściach kuli ziemskiej obieranie krewetek uważa się za profanację i poddaje się je obróbce termicznej (gotowaniu, smażeniu lub grillowaniu) w całości, wiele przepisów wciąż wymaga obrania surowych krewetek. Jak obrać krewetki? To bardzo proste, a w poniższym filmie pokazuję proces obierania krewetek krok po kroku.

Zobacz też: Więcej poradników ABC gotowania

Jak obierać krewetki – film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Krok 1. Umytym krewetkom usuwamy głowy, delikatnie chwytając je w palce i odrywając od tułowia bądź zdejmując pancerz z głowy i odcinając ją za pomocą noża (głów i pancerzy nie trzeba wyrzucać – można z nich przygotować wywar krewetkowy do zup rybnych).

Krok 2. Delikatnie podważamy poszczególne kawałki pancerza, obierając je. Ostatni kawałek pancerza wraz z ogonem można pozostawić nieobrany.

Krok 3. Odrywamy odnóża.

Krok 4. Płuczemy krewetki w zimnej wodzie i osuszamy na papierowym ręczniku.

A jak Wam wygodniej? Wolicie obierać krewetki surowe, czy smażyć/gotować nieobrane oczyszczać je dopiero w trakcie jedzenia?

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

78 komentarzy
  1. Intuicyjnie, mniej więcej wiedziałam co należy zrobić ze świeżymi krewetkami. Twój film niewątpliwie bardzo mi pomógł. Smak w porównaniu do tych obranych i zamrożonych…NIE DO PORÓWNANIA. Być może wygląda to dość hmm… mało estetycznie, ale uwierzcie – smak jest niepowtarzalny. Dla miłośników owoców morza !
    Pozdrawiam ciepło,
    Marta

  2. „A jak Wam wygodniej? Wolicie obierać krewetki surowe, czy smażyć/gotować nieobrane oczyszczać je dopiero w trakcie jedzenia?”
    To zalezy od potrawy jaka chcemy przygotowac. Np krewetki pod sola, lub grilowane lub flambe musza pozostac w pancerzu. Krewetki z zielonym groszkiem, albo greckie saganaki albo chocby jako farsz gotujemy bez pancerza 🙂

  3. widziałem na żywo i jakoś nic mnie to nie przeraża 🙂 przecież w końcu wołowina nie przypomina robaka czy karalucha… 🙂

  4. pewnie co tu do wytrzymywania 🙂 widok zarzynania świni nie byłby jakiś straszliwy, a to jest podobne do robaka, albo jakiegoś karalucha i nawet do ręki bym tego nie wziął 🙂

  5. Twój blog jest świetny!:) Dzisiaj w pracy, korzystając z nieobecności szefa, nauczyłam się jak robić musztardę i majonez!:D Mój narzeczony też jest bardzo zadowolony ponieważ codziennie przyrządzam mu nowe przysmaki:)
    Ostatnio zainteresował mnie temat wchodzących na rynek produktów „ułatwiających” gotowanie (soser, pomysły na…, desery w proszku). Co o tym sądzisz? Moim zdaniem to zbędny wydatek na trochę chemii w proszku. Niestety coraz więcej osób z tego korzysta i nie widzi w tym nic złego…

    1. Cieszę się, że moje przepisy są przydatne i że potrawy Wam smakują :). Jeśli chodzi o produkty ułatwiające, trzeba czytać skład na opakowaniu i od razu wiadomo czy kupować czy nie. Soser to zwykła zasmażka, do tego pewnie z konserwantami, szkoda przepłacać. Ciasta w proszku to z reguły mąka wymieszana z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia (ew. z kakao), do której trzeba dodać jajka i olej – szkoda przepłacać, aczkolwiek jest wiele ciast w proszku bez konserwantów, więc dla początkujących nie jest to złym rozwiązaniem, bo nie muszą odmierzać :). Budyń w torebce to mąka ziemniaczana wymieszana z cukrem pudrem i aromatyzowana waniliną – szkoda przepłacać. Cukier wanilinowy lepiej zastąpić domowym cukrem waniliowym, bo nie dość, że szkoda przepłacać, to jeszcze smak lepszy i aromat mocniejszy. Wiele produktów dopuszczam jako awaryjne, bo raz do roku to i kostka rosołowa nikomu nie zaszkodzi, jak akurat nie ma zapasu wywaru w zamrażarce albo czasu na ugotowanie świeżego, ale zatrważa mnie to, że współczesnym gospodyniom wmówiono, że wszystko to są produkty lepsze, smaczne, idealne do podania dzieciom i opakowano to w tradycję domowej kuchni dla najbliższych (sama kiedyś brałam udział w kampanii promocyjnej jednego z takich produktów i miałam okazję, żeby przyjrzeć się temu bliżej), dlatego ogólnie mówię im „nie” :).

  6. odpowiadając na pytanie – nie lubimy w żadnej postaci 😛
    Zawsze lubiłem sałatkę z krewetek, którą robiła moja mama – do momentu, kiedy nie zobaczyłem żywych krewetek. Wtedy mnie jakoś odrzuciło (i mówi to osoba, która jadła larwy owadów 😉

  7. Dorotko,nie wiem czego oni się spodziewają:)…może dla niektórych obieranie krewetek to rozrywanie foliowego opakowania;)…w Głogowie jeszcze nie ma niestety makro.

  8. [..YouTube..] Dorotko,nie wiem czego oni się spodziewają:)…może dla niektórych obieranie krewetek to rozrywanie foliowego opakowania;)…w Głogowie jeszcze nie ma niestety makro.

  9. [..YouTube..] @pozytywnakuchnia Dorotko,nie wiem czego oni się spodziewają:)…może dla niektórych obieranie krewetek to rozrywanie foliowego opakowania;)…w Głogowie jeszcze nie ma niestety makro.

  10. Nie było jeszcze wideoprzepisu na zupę rybną – na stronie jest na razie tylko wersja pisana ze zdjęciem rosołu rybnego: pozytywnakuchnia.pl/rosol-rybny/ Zupa rybna pewnie się zrobi (i pewnie na wywarze, o którym wspominam w tym filmie), ale dopiero po Wielkanocy. Co do krewetek: kupiłam w Makro. A jeśli chodzi o obejrzenie samego filmu, nikt nikogo do tego nie zmusza – skoro ktoś wchodzi i widzi w tytule: „Krewetki – jak obierać” to chyba nie spodziewa się śpiewających słowików 🙂

  11. Na tym kanale nie używamy takiego słownictwa, więc proponuję Ci usunięcie tej wypowiedzi i zamieszczenie nieco bardziej cywilizowanego porównania.

  12. [..YouTube..] Nie było jeszcze wideoprzepisu na zupę rybną – na stronie jest na razie tylko wersja pisana ze zdjęciem rosołu rybnego: pozytywnakuchnia.pl/rosol-rybny/ Zupa rybna pewnie się zrobi (i pewnie na wywarze, o którym wspominam w tym filmie), ale dopiero po Wielkanocy. Co do krewetek: kupiłam w Makro. A jeśli chodzi o obejrzenie samego filmu, nikt nikogo do tego nie zmusza – skoro ktoś wchodzi i widzi w tytule: „Krewetki – jak obierać” to chyba nie spodziewa się śpiewających słowików 🙂

  13. [..YouTube..] @Arthur71imago Nie było jeszcze wideoprzepisu na zupę rybną – na stronie jest na razie tylko wersja pisana ze zdjęciem rosołu rybnego: pozytywnakuchnia.pl/rosol-rybny/ Zupa rybna pewnie się zrobi (i pewnie na wywarze, o którym wspominam w tym filmie), ale dopiero po Wielkanocy. Co do krewetek: kupiłam w Makro. A jeśli chodzi o obejrzenie samego filmu, nikt nikogo do tego nie zmusza – skoro ktoś wchodzi i widzi w tytule: „Krewetki – jak obierać” to chyba nie spodziewa się śpiewających słowików 🙂

  14. o właśnie! a może przy okazji postu pokazałabyś jakąś zupę rybną? u mnie w domu praktykuje się tzw. „wodę śledziową” hahah 🙂

  15. Bercik jest pewnie z tego pokolenia,które na pytanie skąd się biorą jajka,odpowiada,że z lodówki.Swoją drogą nie wiem,czy reszta zniesmaczonych „patroszeniem”krewetki,wytrzymała by widok świniobicia,nie mówiąc już o rozbiorze.
    Dorotko ja mam pytanie,a właściwie dwa,pierwsze gdzie kupujesz,krewetki jeszcze w skorupkach,a drugie czy pokażesz przepis na zupę rybną,chyba,że już był…wstyd przyznać,ale jeszcze nie jadłem :)pozdrawiam cieplutko;)

  16. [..YouTube..] Bercik jest pewnie z tego pokolenia,które na pytanie skąd się biorą jajka,odpowiada,że z lodówki.Swoją drogą nie wiem,czy reszta zniesmaczonych „patroszeniem”krewetki,wytrzymała by widok świniobicia,nie mówiąc już o rozbiorze.
    Dorotko ja mam pytanie,a właściwie dwa,pierwsze gdzie kupujesz,krewetki jeszcze w skorupkach,a drugie czy pokażesz przepis na zupę rybną,chyba,że już był…wstyd przyznać,ale jeszcze nie jadłem :)pozdrawiam cieplutko;)

  17. [..YouTube..] @pozytywnakuchnia Bercik jest pewnie z tego pokolenia,które na pytanie skąd się biorą jajka,odpowiada,że z lodówki.Swoją drogą nie wiem,czy reszta zniesmaczonych „patroszeniem”krewetki,wytrzymała by widok świniobicia,nie mówiąc już o rozbiorze.
    Dorotko ja mam pytanie,a właściwie dwa,pierwsze gdzie kupujesz,krewetki jeszcze w skorupkach,a drugie czy pokażesz przepis na zupę rybną,chyba,że już był…wstyd przyznać,ale jeszcze nie jadłem :)pozdrawiam cieplutko;)

  18. Sęk w tym, że nie każdy wie, jak wygląda sama obróbka tej wołowiny. Na widok tego też leciałyby „fuje”.

  19. [..YouTube..] @pozytywnakuchnia jezulku jestem Ci wdzieczna pokazalas mi co kocham, ale nie porownoj gowna do twarogu, kazdy wie jak wolowina wyglada po obrobce ale nie obrzydzaj, nizkt w polsce se ich nie zlowi

  20. jak smaży się krewetki w całości, to się ich nie usuwa i nic się nie dzieje. Co najwyżej trzeba sobie wyjąć te żyłki przed zjedzeniem, bo one są takie nieprzyjemnie gumowate jak już są na ciepło.

  21. [..YouTube..] jak smaży się krewetki w całości, to się ich nie usuwa i nic się nie dzieje. Co najwyżej trzeba sobie wyjąć te żyłki przed zjedzeniem, bo one są takie nieprzyjemnie gumowate jak już są na ciepło.

  22. [..YouTube..] @candy96176 jak smaży się krewetki w całości, to się ich nie usuwa i nic się nie dzieje. Co najwyżej trzeba sobie wyjąć te żyłki przed zjedzeniem, bo one są takie nieprzyjemnie gumowate jak już są na ciepło.

  23. hej mam pomysł
    może zrobisz taką serie paru odcinków w których pokażesz co można zrobić mając 4-5 składników, które powinny sie znajdować w każdej lodówce
    takie niby mało ambitne, ale za to w miare lekkie i syte albo szybkie do zrobienia:)

  24. [..YouTube..] hej mam pomysł
    może zrobisz taką serie paru odcinków w których pokażesz co można zrobić mając 4-5 składników, które powinny sie znajdować w każdej lodówce
    takie niby mało ambitne, ale za to w miare lekkie i syte albo szybkie do zrobienia:)

  25. Właśnie dlatego przynajmniej pod koniec jest ładny kadr z już gotowymi. Wy oglądacie na ekranie jedną, a ja musiałam obrać 60 sztuk 😉

    1. Nie panikuj kochanie o krewetki, bo ja byś choć raz usłyszała kwik przerażonej świnki , to do końca życia nie zjadła byś schaboszczaka . No tak wygląda łańcuch pokarmowy. Nawet trawa piszczy ze strachu jak ją koszą albo chrupie krowa. Nie kłamię.

      1. no z tą trawą to trochę przegiąłeś 🙂 :-p ;
        a jeśli chodzi o świnki to prawda, dlatego właśnie na potwierdzenie twoich słów – już trzeci rok bez mięsa i mam się bardzo dobrze 🙂

Twoja odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

Polub, zanim zapomnisz :)