Czerwony toster Morphy Richards 44742 – recenzja

Toster Morphy Richards
5/5 (3)

Trudno mi określić, kiedy dokładnie go kupiłam, ale mój czerwony toster Morphy Richards 44742 najprawdopodobniej towarzyszy mi od końca 2013 roku. Najpierw korzystałam z niego w poprzedniej, czerwonej kuchni, a teraz, po przeprowadzce, w nowym mieszkaniu, wypieka tosty w naszym lokum urządzonym w stylu loftowym, do którego taki czerwony toster retro pasuje szczególnie. Długo zwlekałam, odkładałam, ale oto w końcu jest: czerwony toster Morphy Richards 44742 – recenzja i opinie na jego temat.

Zobacz też: Mój sprzęt kuchenny, którego używam i polecam

Ci z Was, którzy pamiętają moją pierwszą kuchnię, na pewno domyślą się, czemu wybrałam czerwony toster. To mój ulubiony kolor i nie ukrywam, że nieco mniej chętnie nabyłabym srebrny. Dobrze przeczuwałam, że czerwony toster retro zabiorę kiedyś ze sobą do nowego mieszkania! Ale nie tylko kolor się liczy, prawda?

Czerwony toster Morphy Richards 44742 – dlaczego wybrałam ten model?

Spośród czerwonych tosterów retro rozważałam marki Smeg, KenwoodRussel Hobbs i Morphy Richards. Potrzebowałam tostera na dwie kromki – ten na cztery zajmowałby już zbyt dużo miejsca na blacie. Chciałam taki, który będzie dodatkowo wyposażony w funkcję rozmrażania chleba, bo piekę swój własny – po kilka bochenków w piekarniku – a potem kroję w kromki i zamrażam. Istotna była możliwość regulacji stopnia przypiekania tostów, bo każdy chleb jest inny. Koniecznie w metalowej obudowie odpornej na wysoką temperaturę. Ważne było też dla mnie łatwe czyszczenie, chociaż w przypadku tostera nie jest to prosta sprawa. Dodatkowy ruszt na bułki czy automatyczne centrowanie tostów nie były koniecznością. Morphy miał wszystkie zalety, których szukałam, a do tego był dostępny w dobrej cenie 225 zł.

Toster Morphy Richards
Toster Morphy Richards

Czerwony toster Morphy Richards 44742 – cechy i obsługa

Toster ma piękny, głęboki kolor czerwony oraz czarne i srebrne elementy. Wyposażony w dwie szerokie wnęki na kromki chleba, które umożliwiają automatyczne ulokowanie ich w samym środku. Oprócz kromek zmieszczą się tu także croissanty czy niezbyt mocno wyrośnięte bułki.

Do regulacji służą trzy przyciski: jeden do rozmrażania, drugi do podgrzewania tostów, które już są gotowe, ale zapomniało się ich wyjąć z tostera na czas, a trzeci do natychmiastowego wyłączenia urządzenia i wysunięcia kromek z opiekania – szczególnie przydatny, gdy ustawi się zbyt mocne przypiekanie i chleb się zwęgli ;).

Toster Morphy Richards 44742 ma też pokrętło do regulacji stopnia przypiekania pieczywa: aż 9 poziomów!

Czerwony toster Morphy Richards Accents
Czerwony toster Morphy Richards Accents

Każdego chleba trzeba się z nim oczywiście „nauczyć” metodą prób i błędów, ale ostatecznie jest to łatwe do opanowania. Jasne, delikatne pieczywo to mniejsze stopnie przypiekania. Z kolei ziarniste, ciemne i wilgotne chleby można śmiało tostować na maksimum. Nie ma możliwości ustawienia konkretnego czasu. Po prostu należy wybierać odpowiednie poziomy przypiekania. Żeby sprawdzić stopień przypieczenia w trakcie pracy urządzenia, trzeba zajrzeć do środka – toster retro Morphy Richards nie ma specjalnej funkcji, która umożliwia delikatne wysunięcie kromek. Tostować można jedynie suche kromki. Nie ma tu żadnej przystawki do podgrzewania gotowych kanapek z zawartością i wszystko, co wypłynęłoby ze środka, przypaliłoby się na dnie urządzenia.

Toster jest średniej wielkości i ustawiony na antypoślizgowych nóżkach. Nie przesuwa się po blacie, ale nie ukrywam, że mógłby zajmować trochę mniej miejsca. Pod spodem jest przestrzeń do zawinięcia części kabla, bardzo przydatna do wyregulowania jego długości.

Toster Morphy Richards retro – wnęki na tosty

Można do niego włożyć szersze i węższe kromki, które automatycznie zostaną umiejscowione na środku, a ruszt dopasuje się do ich szerokości. Dzięki dużej mocy 950 W na ulubione tosty nie trzeba długo czekać, a wyjmowanie gotowych jest ułatwione dzięki suwakowi, który można przesunąć do góry i dodatkowo podnieść już wysunięte tosty.

Toster Morphy Richards Accents - możliwość dodatkowego wysunięcia tostów
Toster Morphy Richards Accents – możliwość dodatkowego wysunięcia tostów

Czerwony toster Morphy Richards 44742 – czyszczenie

Obudowę wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką, a spod spodu urządzenia wysunąć szufladkę, w której zbierają się okruchy.

Toster retro czerwony Morphy Richards - pojemnik na okruchy
Toster retro czerwony Morphy Richards – pojemnik na okruchy

Zdarza się niestety, że pojedyncze okruchy i tak wypadają poza szufladkę i co jakiś czas trzeba odsuwać toster i czyścić pod nim blat. Co jakiś czas konieczne będzie oczywiście odłączenie tostera od prądu, odwrócenie spodem do góry i konkretne potrząsanie nad zlewozmywakiem. Warto też spróbować od czasu do czasu czyścić środek, bo nie wszystko regularnie wypali się samo.

Czerwony toster Morphy Richards 44742 – podsumowanie

Morphy Richards 44742 to trwały, dobrze działający i wygodny, bardzo ładny czerwony toster retro. Polecam wszystkim poszukującym tostera o dużej mocy, z podstawowymi ułatwieniami i w dobrej cenie.

O produkcie


 

 

HISTORIA UŻYTKOWANIA

Start: grudzień 2013 r.

Stan aktualny: Urządzenie działa bezproblemowo, ale starły się częściowo nadruki cyferek przy pokrętle.

 

 

Inne czerwone tostery retro

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

    Plusy

    Duża moc 950 W

    Szerokie wnęki na pieczywo z automatyczną centralizacją kromek

    9 stopni przypiekania

    Antypoślizgowe nóżki i miejsce na zawinięcie kabla

    Trwała, metalowa obudowa

    Wysuwana szufladka na okruchy

    Funkcje rozmrażania i podgrzewania i awaryjnego wyłączania na osobnych przyciskach

    Minusy

    Brak możliwości tostowania gotowych kanapek z zawartością

    Brak osobnych wkładów do bułek

    Po dłuższym użytkowaniu ścierają się nadruki

    Brak możliwości podejrzenia stopnia zrumienienia tostów w trakcie pracy urządzenia

    Dorota Kamińska

    Blogerka kulinarna, fotografka, podróżniczka

    Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie

    Brak komentarzy

    Twoja odpowiedź

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

    Dorota Kamińska – przepisy kulinarne

    Cześć, jestem Dorota! Miło mi Cię gościć! Właśnie odwiedzasz mój blog kulinarny. Piszę tu o podróżach, fotografii i stylu życia oraz publikuję przepisy kulinarne i filmy wideo. Fajnie, że jesteś i mam nadzieję, że zagościsz na dłużej :).

    Przepisy kulinarne, podróże, styl życia. Najlepsze obiady, przekąski, sałatki i drinki.

    Polub, zanim zapomnisz :)