Azja 2014 - zapowiedź wyprawy przepis | Dorota Kamińska
Czytasz właśnie
Azja 2014 – zapowiedź wyprawy

Azja 2014 – zapowiedź wyprawy

5/5 (1)

„Chciałabym Wam powiedzieć coś ważnego…” – zaczęłam tuż po wigilijnej kolacji, a moi rodzice spojrzeli na mnie ze zdziwieniem, oczekując szokującej wiadomości. „Za pół roku planuję wyjechać na 3 miesiące do Azji. Będę szukać promocji w liniach lotniczych i jak już kupię ten główny, najważniejszy bilet, zaplanuję całą podróż.”

Azja 2014 – zapowiedź wyprawy – film wideo

Obejrzyj  bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Znalazłam. Za bilet Lufthansy z Wrocławia do Bangkoku, przez Frankfurt (oczywiście w obie strony), zapłaciłam niecałe 2 tysiące złotych.

Odłożyłam pieniądze z kilku kampanii reklamowych. W maju zarezerwowałam przeloty przez całą Azję oraz część noclegów. Pozostałe załatwię tutaj, na miejscu, bo plan podróży jest ramowy, a wszystkie szczegóły: co zobaczyć w danym mieście, gdzie pójść, jak dotrzeć, za ile? – będę planować z 1-2 tygodniowym wyprzedzeniem.

Spakowałam się do plecaka: tym razem tylko 2 pary trampek (jedne na nogach) i jedne, lekkie japonki. Kilka koszulek, dwie pary szortów, jedna bluza, jedna kurtka, dżinsy, kapelusz. Jedna sukienka :). Kilka podstawowych kosmetyków, mnóstwo leków „na wszystko”.

Plecak 12 kg oraz plecak 5 kg :).
Plecak 12 kg oraz plecak 5 kg :).

Stało się, poleciałam :).

Plan jest dość szalony, zmęczenie przewiduję duże, pojawia się szansa, że nie uda się zdążyć na któryś samolot i wtedy będzie trzeba stanąć na głowie, żeby wszystko znów zagrało. Sypiać chcę w hotelach lub hostelach, na razie tylko w Bangkoku mam wynajęte mieszkanie. Nie planuję gotowania, bo gotować mogę w domu, po powrocie. Tutaj z przyjemnością spróbuję ulicznego jedzenia i podpatrzę jak przygotowują je inni. Chcę oglądać miasta, miasteczka i wsie oraz żyjących w nich ludzi, bo to lubię najbardziej.

Zobaczcie jak wszystko sobie zaplanowałam:

18 – 26 czerwca: Bangkok, Tajlandia

26 – 30 czerwca: Luang Prabang, Laos

30 czerwca – 4 lipca: Hanoi, Wietnam

4 – 8 lipca: Hongkong

8 – 12 lipca: Tajpej, Tajwan

12 – 24 lipca: Filipiny (start objazdówki z Manili i powrót w to samo miejsce)

24 – 29 lipca: Bandar Seri Begawan, Brunea

29 lipca – 5 sierpnia: Bali, Indonezja

Zobacz też
Liverpool Street Station

5 – 13 sierpnia: Australia (start objazdówki z Darwin i powrót w to samo miejsce)

13 – 17 sierpnia: Singapur

17 – 27 sierpnia: Langkawi, Malezja

27 – 30 sierpnia:  Kuala Lumpur, Malezja

30 sierpnia – 6 września: Malediwy

6 – 15 września: Sri Lanka

Może ktoś z Was był w tych miejscach i doradzi mi, co koniecznie powinnam zobaczyć?

 

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

8 komentarzy
  • Witaj,
    Marzy mi się podróż poślubna na Bali. Szczerze nie wiem od czego zacząć przygotowania, kiedy? Wiadomo, że podróż za pośrednictwem biura podróży jest nie tylko droższa, ale i bezpieczniejsza, jednakże koszty ślubu nie są małe, wobec czego chciałoby się zorganizować wyprawę samemu. Co wybrać? Czy mogłabyś poradzić lub napisać post na taki temat?
    Pozdrawiam serdecznie

      • Tak, dokładnie chodziło mi o to jak taką podróż zorganizować samodzielnie. Od czego zacząć, jak znaleźć porządny hotel, by nie skończyło się tragicznym rozczarowaniem, kiedy zacząć przygotowania do takiej podróży, ile wziąć ze sobą pieniędzy, itp.. Fajnie byłoby ująć jeszcze jakieś wskazówki dotyczące zdrowia, tzn.: na co się zaszczepić, jakie leki można przewozić do Azji, itp. Co do Bali, to polecasz jakiś przewodnik lub stronę www, co warto zobaczyć w tym kraju, gdzie zjeść tanio i bez obaw?
        Dzięki za odpowiedź

  • Znów sama czy tym razem w towarzystwie :)? Nie masz obaw przed barierą językową? Chyba ciężko tam się porozumieć po angielsku.

    • Sama, w towarzystwie, dla odmiany, byłam w Tajlandii i Kambodży na przełomie stycznia i lutego tego roku. Z barierą językową nie jest tak źle. Trochę po angielsku mówią, na migi są skłonni się dogadać, negocjowane ceny można wpisywać w kalkulatorze w telefonie… 🙂

      • Nie boisz się sama podróżować? Skąd w Tobie tyle odwagi, po mamusi czy tatusiu :)? Szczerze zazdroszczę. Nie miałaś w czasie Twoich samotnych podróży sytuacji, w których żałowałaś że jednak nie masz towarzystwa? Może pomyślisz o filmie, w którym zrobisz porównanie podróży samotnych i w towarzystwie? Myślę że byłby ciekawy.

        • Nie boję się i lubię, a odwaga – nie wiem, ja tam nie uważam tego za jakiś szczególny wyczyn. Co innego gdybym się kiedyś mogła wybrać w Himalaje – to byłaby odwaga :). Towarzystwo zawsze można sobie znaleźć (sporo osób jeździ samotnie), a jak się podróżuje i pracuje jednocześnie, to samotnie jest wygodniej :). Nikt nie stęka nad głową, robi się to na co się ma ochotę, nie trzeba podporządkowywać swoich planów i ich uzgadniać. Z drugiej strony w towarzystwie bliskich osób jest fajnie z innych powodów – jest się z kim pośmiać, podzielić wrażeniami. Dlatego czasem jeżdżę gdzieś z innymi ludźmi :).

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2009-2021 | Dorota Kamińska blog kulinarny, przepisy, podróże i styl życia | Wszystkie prawa zastrzeżone | Część odnośników na blogu to afiliacyjne linki partnerskie | Moja książka: Superfood | Silnik: Wordpress | Serwer: Bookroom