Dawno nie było porządnego kawałka mięcha na tym blogu ;). Chiński gulasz wołowy, a właściwie gulasz inspirowany kuchnią chińską. Z dodatkiem warzyw, w sosie, świetnie smakuje jako samodzielne danie lub towarzysz miseczki ryżu. Doskonałe danie jesienno-zimowe, kiedy organizm potrzebuje się rozgrzać, a ciało zużywa dodatkowe kalorie na walkę z niskimi temperaturami.
Zobacz też: Więcej pomysłów na dania jednogarnkowe i inne przepisy kuchni chińskiej
Mój chiński gulasz wołowy jest pożywny i pięknie pachnie. Mięso w połączeniu z fasolą i warzywami zapewniają mu niski indeks glikemiczny. Dzięki temu uczucie sytości po zjedzeniu jednej porcji będzie utrzymywało się bardzo długo. Pamiętajcie o tym, że delikatna wołowina, taka jak polędwica, nie może być duszona zbyt długo, bo stwardnieje. Z kolei mięso wołowe z udźca czy innych części ściśle powiązanych z ruchem będzie twardsze na początku, a dopiero po 1-2 godzinach duszenia odpowiednio zmięknie.

Chiński gulasz wołowy
Składniki
Method
- Mąkę rozpuszczam w wywarze, dodaję sos sojowy i cukier.
- W woku rozgrzewam łyżkę oleju (rozprowadzam po ściankach i dnie).
- Smażę przez ok. 1 minutę na dużym ogniu czosnek z pieprzem, cebulą i papryką. Odkładam do miski.
- Dolewam pozostały olej i przez ok. 2 minuty smażę na dużym ogniu wołowinę.
- Gdy wołowina zmieni kolor, dodaję fasolę, warzywa i wywar. Smażę dalej, aż sos się zagotuje i zgęstnieje.
Uwagi
- Jak zrobić wywar warzywny
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Czarna fasola to częsty składnik chińskich dań. Przyrządza się ją na bardzo wiele sposobów. Różnorodnych do tego stopnia, że podczas mojego zeszłorocznego pobytu w Hong Kongu spotkałam się nawet ze słodkim napojem z fasolki. Niestety, pomimo wielu godzin poszukiwań nie znalazłam na niego w internecie żadnej receptury. Jeśli ktoś takowy przepis posiada, chętnie go wypróbuję :).
Dajcie koniecznie znać w komentarzach, czy taka chińska wołowina z czarną fasolą przypadła Wam do gustu.



@Karolina Sernik świąteczny jest zaplanowany, ale dopiero pod koniec przyszłego tygodnia. Tymczasem zapraszam do wypróbowania tych, które już kiedyś były prezentowane: http://dorota.in/pomysl-na/sernik/ 🙂
Wcale się nie dziwię – trudno jest tak sfotografować wszelkiego rodzaju gulasze i eintopfy, żeby nie wyglądały jak… wcześniej zjedzone 😉