Pokazywałam gulasz wołowy inspirowany kuchnią chińską 10 lat temu. A dziś wersja klasyczna, o prostym składzie, za to wzbogacona czerwonym winem. Wołowina moczona w winie nabiera dodatkowej kruchości, choć sekretem przygotowywania tej z części odpowiedzialnych za ruch, np. udźca, jest po prostu odpowiednio długa obróbka termiczna. Polędwicy wołowej nie wolno trzymać zbyt długo w wysokiej temperaturze, bo stwardnieje i nie da się jej odratować. Mięso z udźca – wręcz przeciwnie! Zobaczcie jak zrobić gulasz wołowy idealny na jesienne i zimowe wieczory.
Dorota Kamińska
Gulasz wołowy
5 z 1 oceny
Gulasz wołowy na winie, z dodatkiem suszonych śliwek i grzybów, cebuli i czosnku oraz korzennych przypraw. Idealny na chłodne, jesienne lub zimowe dni, sycący i rozgrzewający.
500gwołowinymożna wykorzystać specjalnie porcjowaną na gulasz lub wybrać chude części bez błon i pokroić na kawałki wielkości 1 kęsa
8grzybów suszonychwymoczone przez kilka godzin w zimnej wodzie, następnie odciśnięte i pokrojone w kostkę
1cebuladuża; pokrojona w półksiężyce lub drobno
8śliwek suszonychpokrojone na połówki lub ćwiartki
400mlwywaru wołowo-warzywnego
250mlczerwonego wina wytrawnego
1łyżkasoku z cytryny lub pomarańczyopcjonalnie
4łyżkimasła klarowanego
2liście laurowe
4ziarna ziela angielskiego
½łyżeczkicynamonu
1gwiazdka anyżuopcjonalnie
4goździkiopcjonalnie
½łyżeczkiimbiruopcjonalnie
½łyżeczkikardamonuopcjonalnie
2łyżkimąki pszennej lub skrobi kukurydzianej/ziemniaczanej
sól, pieprz
Method
Wołowinę zalewam winem i mieszam z przyprawami. Przykrywam i odstawiam na noc (lub na kilka godzin) do lodówki.
Cebulę szklę na połowie klarowanego masła na patelni, podsypując solą. Przekładam do garnka, w którym będzie gotowany gulasz.
Odcedzam wołowinę z wina (zachowuję wino!), oprószam mąką. Dodaję pozostałe masło na patelnię i smażę mięso, do zrumienienia. Przekładam do garnka na gulasz.
Zalewam mięso winem i wywarem. Dodaję grzyby, śliwki i przyprawy.
Duszę gulasz ok 1½ godziny, na niedużym ogniu, od czasu do czasu mieszając.
Jeżeli płyn wyparuje za mocno, dolewam dodatkowy wywar lub wodę.
Gdy wołowina zmięknie (do sprawdzenia widelcem), można serwować, np. z chlebem, kluskami lub gotowanym ryżem czy kaszą.
Cześć, mam na imię Dorota i tworzę przepisy kulinarne z filmami wideo. Jestem autorką książki „Superfood po polsku”, a moje ukochane miasto, w którym mieszkam, to Wrocław :). Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.| Więcej o mnie