Świetna i nieskomplikowana, kilkuskładnikowa zupa krem z bobu, doskonała na letni obiad. Jest bardzo sycąca i bogata w roślinne białko. Lubię takie proste dania, gdy na zewnątrz wyjątkowo ciepło, ale i tak chętniej od chłodniku zjadłoby się coś ugotowanego. Przygotowałam wywar z warzyw, choć w upały polecam mieć w zapasie zamrożony wywar w niedużych porcjach i po prostu wrzucić go do garnka. Poddusiłam włoszczyznę na oliwie, dodałam cukinię, przyprawy. Dołożyłam blanszowany, obrany bób i zrobiłam doskonałą zupę.
Zobacz też: Więcej przepisów na bób
Moja zupa kremowa z bobu wyszła gęsta i pożywna, pięknie pachnąca. Spośród pasujących ziół wybrałam suszony koperek i lubczyk, ale równie pyszna będzie z ziołami prowansalskimi czy suszoną miętą.
Polecam zostawić odrobinę blanszowanego bobu do dekoracji: będzie ugotowany „al dente” czyli lekko twardy, ale w takiej formie można go spokojnie zjeść. Dla kontrastu kolorystycznego trochę ziarnistego, czerwonego pieprzu, delikatnie uprażony słonecznik, który będzie przyjemnie chrupiący oraz oczywiście świeże, pachnące zioła: mięta lub koperek, albo bazylia. Co kto lub – ciekawa jestem Waszego wyboru!

Zupa krem z bobu
Składniki
Method
- W dużym garnku szklę cebulę, czosnek i por na oliwie.
- Dodaję marchewkę i cukinię i duszę pod przykryciem, na średnim ogniu, przez 10 minut.
- Zalewam 5 szklankami wody, solę, dodaję zioła, dosypuję pieprz, zagotowuję.
- Zmniejszam ogień do minimum, żeby zupa delikatnie pyrkała i zostawiam pod przykryciem na 30 minut.
- Dodaję bób (część można odłożyć do dekoracji), trzymam całość na minimalnym ogniu jeszcze przez 5 minut.
- Miksuję całość blenderem. Doprawiam dodatkową solą i pieprzem w razie potrzeby.
- Podaję zupę udekorowaną świeżymi ziołami i bobem, posypaną uprażonym słonecznikiem.
Wartości odżywcze
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Bez nabiału, bogata w roślinne białko, w pełni wegańska. Taka właśnie jest moja zupa krem z bobem na dzisiejszy obiad. Ciekawa jestem, czy i Wam posmakuje, bo ja po zjedzeniu swojej porcji z talerza nie mogłam się oderwać od garnka ;). Dajcie znać w komentarzach, jak Wam wyszła i które zioła wykorzystaliście. Czekam informację, jak wrażenia :).





