Do kanapek, burgerów czy sałatek, a także jako przekąska na imprezę, zwłaszcza gdy zamiast w plastry, pokroi się ją w słupki. Kiszona marchewka, pachnąca cynamonem i ziołami, w pięknym, pomarańczowym kolorze. Tak, marchew kiszona też smakuje doskonale i jest miłą odmianą dla znanych wszystkim, choć oczywiście lubianych, ogórków.
Zobacz też: Więcej przepisów na kiszonki
Choć można ją zrobić dokładnie w ten sam sposób co ogórki, kiszona marchewka zyska na smaku, gdy doda się do niej korzenne przyprawy lub dodatkowe zioła, np. tymianek lub oregano. Podobnie jak w cieście marchewkowym, również w kiszeniu świetnie skomponuje się z cynamonem, anyżem, imbirem, kolendrą. Wyobraźcie sobie ten charakterystyczny zapach tuż po otwarciu słoika… ciekawe ile jest osób, które, tak jak ja, lubią wąchać kiszonki ;).
https://www.instagram.com/p/BI-DG9HDkk_/

Kiszona marchewka
Składniki
Method
- Na dno dokładnie umytego i wyparzonego wrzątkiem słoja lub garnka wsypuję suszone zioła.
- Składniki na zalewę zagotowuję.
- Układam marchewkę na ziołach, dokładam cynamon i zalewam ciepłą zalewą.
- Obciążam marchewkę, żeby nie wypływała na wierzch (zapobiegnie to powstaniu szkodliwej dla zdrowia pleśni). Można obciążyć wyszorowanym, wygotowanym kamieniem otoczakiem lub np. miską czy kubkiem.
- Zamykam słój lub przykrywam garnek i odstawiam do ukiszenia.
- Po ok. 5-7 dniach kiszona marchewka będzie gotowa. Z garnka można przełożyć ją do mniejszych, wyparzonych wrzątkiem słoików i zakręcić. Słoiki lub duży słój można przechowywać przez ok. 1 rok w chłodnym miejscu.
Uwagi
UWAGA: Pasteryzacja niszczy sporą część witamin i innych korzystnych składników wytworzonych w czasie kiszenia, ale umożliwia przechowywanie kiszonej marchewki w pokojowej temperaturze. Ja wolę niepasteryzowaną :).
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!




Dziękuje za odpowiedz!
Mam pytanie odnośnie słoików – jeżeli od razu do nich wkładam a nie do garnka to powinny być zakręcone do końca czy dopiero po tygodniu szczelnie je zamknąć?
Dopiero po tygodniu :).
Super! Czytam sobie i myślę, jak nic będzie w zalewie octowej (której wielkim fanem nie jestem), a tu taka niespodzianka! Będę próbować i dołączę do mojej kiszonkowej komórki,
Pozdrawiam